Pewnego ciepłego popołudnia pojechaliśmy z dziewczyną i kolegą do klubu. Spotkaliśmy wielu znajomych i jak to bywa zaczęliśmy pić. Dziewczyna stwierdziła, że musi do samochodu, bo dłużej nie wytrzyma, więc ją zaprowadziłem i poszedłem szukać kierowcy, z którym przyjechaliśmy. Mimo długich poszukiwań nigdzie nie mogłem go znaleźć.
Po powrocie do samochodu moim oczom ukazał się widok mojej dziewczyny ujeżdżającej mojego kolegę. Teraz nie mam ani kolegi, ani dziewczyny.
Dodaj anonimowe wyznanie
Im wcześniej się zorientujesz, że masz z takimi osobami do czynienia, tym lepiej dla Ciebie.
Smutne :(
Owszem, ale przynajmniej dowiedział się kim naprawdę byli jego bliscy.
No cóż. Przynajmniej teraz masz okazję znaleźć lepszych przyjaciół :)
co miała na myśli mówiąc, że "musi do samochodu, bo nie wytrzyma?" samochód był toaletą czy co? trochę dziwne stwierdzenie.
Myślałam, że chodzi o wiesz, co..., dlatego się zdziwiałam, że chłopak poszedł szukać kierowcy.
Ja poczatkowo pomyślałam, że z nadmiaru alkoholu nie wytrzyma i puści pawia, ale po doczytaniu historii do końca nawiedziła mnie taka smutna refleksja, że nie wytrzyma, bo ją gdzieniegdzie zaswędziało.. :p
Mistrzowie dykrecji i pomyślunku xd....a tak serio, to dziewczyna i kolega nie są warci Twojej uwagi. Lepiej wcześniej poznać się na takich ludziach.
Ale suka :(
ale bicz z niej..
co znaczyło, że 'musi do samochodu, bo dłużej nie wytrzyma'?
Co w tym dziwnego? Mówiła, że musi do samochodu, bo dłuzej nie wytrzyma. A Ty zamiast się za nią brać, poszedłeś po kierowce. No to co miala biedna zrobic? Nie wytrzymałaby.
A to szmacisko.