Tak bardzo mi przykro, ponieważ siostra mówi, że do niczego się nie nadaję i nic nie umiem, zgadzam się z tym. Jestem po prostu bardzo głupi. Gdy coś zgubię, to zupełnie nie pamiętam, gdzie to jest, jakby tego w ogóle nie było. Nie umiem wkręcić żarówki, a jak lampka nie działa, to nie rozumiem czemu, choć mogłem zwyczajnie odruchowo odłączyć ją z kontaktu. Dziś przestała działać drukarka, o dziwo odłączyłem ją od prądu, nie wiedząc, kiedy i jak. Jestem tym wszystkim zdruzgotany. Nic mi się nie udaje, jest mi tak przykro. Jestem chory na mózgowe porażenie dziecięce i mam zaburzenia lękowo-depresyjne. Boję się żyć, nie mam matury i jest mi smutno. Chciałbym zdać maturę i dostać się na fizykę teoretyczną, ale jej nie umiem. Mam 21 lat i nikt mi nigdy nic za dziecka nie pokazał, nie powiedział, że mam możliwość coś zrobić, byłem traktowany jak jajko. Co mam zrobić?
Ostatnio siostra wyszła na korepetycje w poplamionych spodniach, a ja bym zaraz był zmuszony zmienić i słuchał tego, jak mama nie chce ze mną wyjść.
Dodaj anonimowe wyznanie
Ja bym chciał mieć wygląd i umiejętności jak młody Van Damme, oraz życie jak Lewandowski ale nie umiem tego co oni... To odnośnie fragmentu że chciałbyś dostać się na fizykę ale jej nie umiesz.
Dobrze operujesz jezykiem polskim.
Mnie też od dziecka uważano za chorego i na tej podstawie gorzej traktowano niż siostrę. Najgorzej że to dalej trwa mimo iż mam już 33 lata. Ja się pogrążam w coraz większej desperacji przez co jest coraz gorzej. „Gdy coś zgubię, to zupełnie nie pamiętam, gdzie to jest”- czy nie na tym polega zgubienie? „Jak lampka nie działa, to nie rozumiem czemu”- gdybyś rozumiał czemu to by działała. „Odłączyłem ją od prądu, nie wiedząc, kiedy i jak.”- też nie pamiętam często kiedy i jak coś robię i jeszcze inne fragmenty mógłbym zacytować a potem skomentować by pokazać że jesteśmy w podobnej sytuacji ale z jakiegoś powodu czuję że to co piszę jest złe. Próbuję sobie pomóc racjonalnym podejściem lecz mam obawę że to też jest złe.
Jeszcze należałoby dodać że siostra przez to że lepiej była traktowana uważa się za lepszą ode mnie i dlatego też mi mówi przykre rzeczy.
„Dostać się na fizykę teoretyczną, ale jej nie umiem.”- gdybyś ją umiał to na co by ci były studia?