#9WOAU
Po zjedzeniu kolacji mama kazała mi wyjść z psem na dwór. Jako małe dziecko nie znałam za dobrze tego osiedla, więc wyszłam z psem w towarzystwie kuzynostwa.
Gdy tak już spacerowaliśmy nagle w naszych głowach narodził się (jak wtedy sądziliśmy) genialny pomysł. Będziemy kolędnikami!
Wszyscy zadowoleni z naszego pomysłu ruszamy do pierwszego bloku, lecz nagle nastała wielka burza mózgów: "Co zrobimy z psem?". I oto kolejny świetny pomysł: Pies będzie osiołkiem! Nic nie szkodzi, że jest rudy.
Jak postanowiliśmy tak też zrobiliśmy. Nasze kolędowanie usłyszały dwa bloki. Niektórzy byli tak zachwyceni, że zapraszali nas na chwilę do środka. Za naszą ciężką pracę dostawaliśmy wynagrodzenie w postaci słodyczy lub też niewielkich pieniędzy.
Gdy w końcu po ponad godzinie wróciliśmy do domu. Mama z ciocią wypytywały, co ten spacer tak długo trwał. Nie powiedzieliśmy nic. Zamknięci w pokoju rozdzieliliśmy nasz "łup" po równo z wielką dumą.
Rudy pies grający osiołka, chciałabym to zobaczyć! ??
Kolejny sposób na zarobek xD
Młodzi biznesmeni :D
podtrzymywanie tradycji :D
Przedsiębiorczy ludzie :D
łebskie dzieciaki z was były :D
Chciałabym być tego wieczoru razem z wami. Niestety nie miałam w rodzinie rówieśników, sami dorośli. Nawet wśród znajomych rodziców nie było towarzystwa dla mnie. Takie nuuudy...
ja tęz nie mam NIKOGO (w moim wieku) w rodzinie. Zawsze moim przyjacielem jest komputer na przyjęciach od strony mamyXD
10/11 lat a już takie pomysły!? ?? hahaha :D
10/11 lat temu ;)
to było tyle lat temu, nie powiedziane, ile mieli lat, może mieli 7, a kuzyni, jeśli byli, bo to wolniej dorasta, mieli np. 10-12?
Aaa no tak! przeoczyłam! :)
Właściwie to wychodziło nam nawet mniej lat! :D
Jakoś po 8/9 na łebka :D (jesteśmy w praktycznie w tym samym wieku)