Gdy byłam małą dziewczynką, to czasem zabierałam mamie stanik i zakładałam na siebie, wypychając go zwiniętymi kulkami papieru toaletowego. Dzięki temu zabiegowi wyglądałam jakbym miała biust. Moja rodzicielka śmiejąc się serdecznie głaskała mnie po głowie mówiąc:
- Najdroższa. Jeszcze kiedyś będziesz miała serdecznie dosyć swoich piersi. Zaufaj mi.
Minęło piętnaście lat, a ja w dalszym ciągu zakładam stanik i wypycham go papierem toaletowym...
Dodaj anonimowe wyznanie
Ludzie, pewnie to metafora, po co zakładać, że autorka zachowuje się jak dziecko?
To ja robiłam podobnie, tyko wypychałam nadmuchanymi balonami. Moja mama powiedziała mi coś podobnego co twoja. Dzisiaj mając 15 lat i rozmiar J 65, żałuję. Wiem, że mało osób mi uwierzy w tak duży rozmiar, ale jest to możliwe.
Moja koleżanka z klasy miała L.. Więc ja ci wierzę 😂
Mam H65. Wierzę 😀
65G melduje się na pokładzie. :) ale nie uważam, żeby mój biust był duży. Przez mały obwód wyglądam proporcjonalnie do reszty ciała. :)
Też mam 65J. Najgorzej jest z zakupem staników bo mało który sklep ma takie rozmiary.
Przy moich proporcjach biust jest spory bo jestem wysoka, chuda i drobna. Ale ja jestem z niego dumna :)
60K! Nie polecam nikomu :P wyglądam jak Kardashianka bez tyłka i zza małą głową
Chętnie przyjmę ze dwa rozmiary lepsze to niż moje NIC XD
No nie, ja mam marne 80B ;-;
Pytanko do lasek. O co biega z tymi nazwami np H65, czy J65??? Wiem że rozmiar, ale nie starczy sama litera tak jak przy ubraniach?
@Nihill 65 to rozmiar pod biustem. Czyli ile masz w obwodzie, a H to rozmiar miseczki. ;)
Mam 65E i nie mam wcale dużych piersi. Utarło się, że A to mikrusy, B to takie średnie, C to juz duze, a D to w ogole balony. Tymczasem gdybyśmy miały tylko 4 rozmiary stanikow, to na co drugą kobietę żaden stanik by nie pasował. Słynne 75B, które niby jest średnim rozmiarem, jaki ma większość kobiet pasuje na troche pulchniejsze kobiety z małym biustem.
I po co ci to?
@mefretetes żeby mieć cycki.
Podejrzewam, że jesteś nastolatką, więc Cię pociesze; moje najwięcej urosły, jak miałam 21 lat.
Nie bierz wszystkiego tak dosłownie...
O mnie akurat pocieszylas. W takim razie zostaly mi jeszcze 3 lata a potem trace nadzieje :D
Tayla
Biust rośnie do 25 roku życia. Jak masz 18 lat to masz jeszcze spokojne 7 lat ;)
Potem trać nadzieję.
@Suneku nie ma co tracić nadziei. Mi urósł po urodzeniu dziecka z rozmiaru 70B do 75F
Alexiu
Po urodzeniu dziecka się raczej nie liczy w tej rozmowie. Gdybyś nie była w ciąży to pewnie byś dalej miała B, a nie każda ma taki zamiar.
To ja tez pociesze. Mam więcej niż 25 i wciąż nie urosły.
Tutaj 25 lat, w koncu w tym roku zmienilam rozmiar z A na B... Nic wielkiego ;) ale zawsze cos!
Duże może są ładne, ale nie ma czego zazdrościć. Niewygodne, ciężkie, a po kilkudziesięciu latach sięgają kolan. :P
Jak mnie rozwalają te komentarze o wiszących piersiach. Nie to tak nie działa, u jednej będą duże i jędrne po 40 a u drugiej dwa małe zwisy. Nie ma reguły - wiec dziewczyny z małymi piersiami- nie pocieszajcie się i nie zaglądajcie nikomu w biust.
Trzeba być idiotą, żeby nie zrozumieć, że ostatni akapit to metafora...
Już widzę minę faceta, który ściąga ci stanik a tu wypada na niego rolka papieru toaletowego 😂
Polecam kupić po prostu stanik z pushupem, a nie zachowywać się jak małe dziecko
Nie wiem czy komentarze posiadaczek dużych biustów dodadzą otuchy autorce akurat takiego wyznania xD
Czy tylko dla mnie duże piersi nie są męczące? Dochodzę do wniosku, że my kobiety chyba uwielbiamy dramatyzować ;) Facetom bardzo często przeszkadzają im jądra i penis. Nie mogą sobie swobodnie usiąść, przekładać nogi za nogę, wszystko muszą robić tak, żeby ich nie uwierało. Mimo to nie narzekają na swoje genitalia. Jeszcze nigdy nie słyszałam, żeby facet powiedział "Kurczę, chciałbym mieć mniejsze jaja, bo mnie trochę uwierają". W przeciwieństwie do kobiet, które jak już mają biust, to zaraz go nie chcą mieć, bo znajdą tysiące powodów, dla których jest on niewygodny.
To nie dramatyzowanie, a indywidualne odczucia każdego człowieka. Są dziewczyny, którym przeszkadzają długie włosy, więc obcinają się na krótko, znam też facetów, którzy mieli długie włosy, ale było im niewygodnie, więc się obcięli. Może faceci po prostu nie narzekają na duże genitalia, bo tak się utarło w społeczeństwie, że im większy penis tym lepiej, więc narzekanie w tym temacie brzmiałoby co najmniej dziwnie i mogłoby być źle odbierane. Ja wolę wprost mówić, że z czymś mi źle, niewygodnie, niekomfortowo, niż dusić to w sobie i udawać, że wszytko jest super.
@sexylablador no to ja nie wiem, jakoś nigdy nie miałem problemów ze swobodnym siadaniem, czy innymi czynnościami. Może wielkiego nie mam ale jakiś mikro to on też nie jest...
nie ma to jak życie deski, piąteczka