Będzie obrzydliwie i anonimowo. Jako dziewczynka uczęszczająca do podstawówki, nie podcierałam się po zrobieniu tzw. Dwójki. Nie wiem co miałam w głowie, ani dlaczego to robiłam. Co więcej - czasami w szkole tak bardzo nie chciałam iść do toalety, że parę razy po prostu się zes... w majtki.
Trwało to może miesiąc, może dłużej. Kompletnie nie mam pojęcia dlaczego zaprzestałam tego procederu. Dlaczego to rozpoczęłam również. Pewnie miałam coś z głową... No cóż. Na szczęście mi tak nie zostało.
Dodaj anonimowe wyznanie
Tak z ciekawości, nie czułaś się niekomfortowo?
Dzieci inaczej odczuwają komfort i dyskomfort
@Igraszka odczuwają go dopiero w ekstremalnych granicach xd
Ale nie tak duże.
Ale przecież nawet jak się niedokładnie podetrzesz to jest niekomfortowo, więc co musi się dziać kiedy nie podcierasz się wcale?
Jak można się niedokladnie podetrzec? Przeciez widac, kiedy papier zaczyna byc czysty.
Chyba miałam w klasie osobę, która robiła tak samo. Ale nie wydaje mi się, żeby trwało to tylko miesiąc...
Nie chciałas się po prostu rozstawać ze swym świstakiem!
No cóż, każdy ma inny zakres komfortu :)
ja tam zawsze myje tyłek po 2 i nie wyobrazam sobie tylko sie podcierać
a w majty szczałaś?
Czemu muwisz o Sb w drugiej osb?
Ja sikałem do kwiatka, bo stał blisko na parapecie. Po opr od mojej rodzicielki przestałem. Ale miałem jakoś 5-6 lat, także rozum jeszcze nie za bardzo.
Ale bym ci wylizal dupe