Po każdej kłótni mój chłopak wychodził się przejść. Jakoś mnie to nie dziwiło, ja też należę do osób, które potrzebują czasem prywatnej przestrzeni aby pomyśleć.
Po paru miesiącach dowiedziałam się, że na spacerze dzwonił do swojej mamy i streszczał dokładny przebieg naszej kłótni, ze wszystkimi szczegółami.
Ziomuś jest dużo miejsc w internecie w których możesz porozmawiać o polityce. Anonimowe są o tyle fajne, że tu się takich tematów raczej nie porusza. W szczególności kiedy nie mają nic wspólnego z tematem.
LamaGod
To jest kolejny troll, bardzo oczywisty i slaby
Niezapowiedziana05
Albo brakuje jednego komentarza o polityce, albo jestem ciut zacofana i nie rozumiem
Tak jak mąż mojej kuzynki. Chlopak 27 lat, dwoje dzieci... A z byle bzdurą dzwoni do mamy, a ta następnie do kuzynki i ją opierdala...
Suneku
Ale tutaj nie było nic o tym, że dzwoni z każdą bzdurą, a jego mama naskakuje na autorkę. Może po prostu to była poważna kłótnia i chciał się poradzić? Jeśli tylko przez tę jedną sytuację autorka z nim zerwała to jest według mnie idiotką.
RudyKot11
Suneku Nie wiemy, czemu zerwali (ani nawet, czy to ona z nim zerwała). Ale to nie była jedna sytuacja. Popatrz na początek wyznania. "Po każdej kłótni..."
możliwości są dwie - albo jest synkiem mamusi albo autorka jest amebą i wyśmiewa swojego byłego chłopaka dlatego, że ma dobry kontakt z mamą. więcej się raczej nie dowiemy
honestly
Myślę, że raczej chodzi o to, że angażowanie osób trzecich w związek nie jest zbyt dojrzałe. A matki są najgorsze, bo potem wydzwaniają i wypytują jeszcze przez jakiś miesiąc (nawet jak nie są z tych wielce zatroskanych).
Potem byś była najgorszą babą dla jej cudownego synka. Dobrze zrobiłaś.
Pizduś
Ziomuś jest dużo miejsc w internecie w których możesz porozmawiać o polityce. Anonimowe są o tyle fajne, że tu się takich tematów raczej nie porusza. W szczególności kiedy nie mają nic wspólnego z tematem.
To jest kolejny troll, bardzo oczywisty i slaby
Albo brakuje jednego komentarza o polityce, albo jestem ciut zacofana i nie rozumiem
"I MIAŁ 24 lata". Czy ty go zabiłaś? :o
milcz (■_■)_▄︻̷̿┻̿═━一
Tak jak mąż mojej kuzynki. Chlopak 27 lat, dwoje dzieci... A z byle bzdurą dzwoni do mamy, a ta następnie do kuzynki i ją opierdala...
Ale tutaj nie było nic o tym, że dzwoni z każdą bzdurą, a jego mama naskakuje na autorkę. Może po prostu to była poważna kłótnia i chciał się poradzić? Jeśli tylko przez tę jedną sytuację autorka z nim zerwała to jest według mnie idiotką.
Suneku Nie wiemy, czemu zerwali (ani nawet, czy to ona z nim zerwała). Ale to nie była jedna sytuacja. Popatrz na początek wyznania. "Po każdej kłótni..."
możliwości są dwie - albo jest synkiem mamusi albo autorka jest amebą i wyśmiewa swojego byłego chłopaka dlatego, że ma dobry kontakt z mamą. więcej się raczej nie dowiemy
Myślę, że raczej chodzi o to, że angażowanie osób trzecich w związek nie jest zbyt dojrzałe. A matki są najgorsze, bo potem wydzwaniają i wypytują jeszcze przez jakiś miesiąc (nawet jak nie są z tych wielce zatroskanych).
Może nie wiedział co ma zrobić i chciał się kogoś poradzić a nie miał przyjaciół?
Serio? Ty też tak robisz?
To jeszcze nic. Matka mojego byłego komentowała to, że ma dużego
Reklamę mu robiła;D
Jak ja nie lubię takich mamisynków...i nie wiem czy znajdzie ktoś taki argument, który skłoni mnie do tego, żeby przestać się z nich śmiać.
A to w ogóle takie argumenty mogą istnieć?
W zasadzie gdyby dziewczyna żaliła się mamie to pewnie nikt z was nie miałby z tym problemu.
Ja bym widział. To byłaby taka sama mamyja, jak chłopak autorki.
Ale piździoch z niego.