Chodzę oglądać nieruchomości, mimo że nie mam w planach kupna. Zawsze przed takim dniem jem okropnego kebsa z ostrym. Podczas oglądania zawsze proszę o możliwość skorzystania z toalety i stawiam ogromnego, obrzydliwego kloca.
Nie zostawiam brudu czy coś. Zawsze kibel jest w takim stanie jak przed moim przyjściem, ale sam fakt zrobienia w czyimś domu takiego armagedonu w kiblu sprawia mi dziwną satysfakcję.
Dodaj anonimowe wyznanie
Dlatego niektórzy pośrednicy pobierają opłatę za samą możliwość obejrzenia mieszkania.
A jak kiedyś się okaże że jeszcze nie podłączyli wody to z wielkim hukiem zrobisz kupę w spodnie.
Trochę zbyt dosłownie wziąłeś sobie hasło, żeby srać na flipperów?
A to ciekawe w sumie
Już tu był kupomaniak ale mniej kulturalny.