Moja mama od prawie dwudziestu lat nie wie, że to wcale nie nasz kot zniszczył jej ślubne zasłonki, tylko ja je podarłem, kiedy będąc sam w domu podpalałem pierdy, a zasłonka lekko się przypaliła.
Już sobie ciebie wyobrażam latającego z gołą dupą i zapalniczką, podpalającego "zasłonki ślubne" przez swoje pierdnięcie... czy tylko ja bym olał to, że siedzę sam w domu i np. poczytał sobie książkę, czy pooglądał telewizję?
Ja też nie próbowałem... jeszcze. :D
Zawsze miałem obawy, że spalę chatę lub/i się poparzę. I będzie przypał jak będą na SORze pytać jak tego dokonałem :P
A myślałam, że to ja robię dziwne rzeczy kiedy jestem sama w domu...
Już sobie ciebie wyobrażam latającego z gołą dupą i zapalniczką, podpalającego "zasłonki ślubne" przez swoje pierdnięcie... czy tylko ja bym olał to, że siedzę sam w domu i np. poczytał sobie książkę, czy pooglądał telewizję?
Chyba napisze o tym książkę . XDD
Jeszcze masturbacja!
Może mi ktoś wyjaśnić, co to są ślubne zasłonki?
Może jego mama dostała w prezencie na ślubie od kogoś ważnego 🙂
Gratulacje odpowiedzialności, po co pierdziec na dworze skoro można hate spalić ?
Dzieki twojemu wyznaniu wszyscy cala rodzina siedzimy i śmiejemy xD
Czy tylko ja nie podpalałem pierdów?
Ja też nie próbowałem... jeszcze. :D
Zawsze miałem obawy, że spalę chatę lub/i się poparzę. I będzie przypał jak będą na SORze pytać jak tego dokonałem :P
A moje pierdy nie płoną😢
Co jest ze mną nie tak?