#BHiyd
Pewnego dnia, gdy miałem pięć, może sześć lat, zostałem zabrany na wycieczkę do lasu przez mojego wujka. I to nie byle jaką wycieczkę! Był namiot, rozgwieżdżone nocne niebo nad nami i odgłosy przyrody. Było to dla mnie wielkie przeżycie. Wujek nauczył mnie jak rozpalić ognisko i mogłem sam usmażyć na nim pyszną kiełbaskę, która smakowała jak największy rarytas. Bajka!
Gdy wróciłem do domu, opowiadałem rozemocjonowany wszystkim o mojej wspaniałej przygodzie. Koniecznie chciałem pokazać tacie jak zrobić ognisko i usmażyć dla mamy pyszną kiełbaskę. Rodzice słuchali moich opowieści, ale na wyprawę do lasu nie byli chętni. Dzieci w przedszkolu też nie podzielały mojego entuzjazmu - bo robaki, bo zimno, a kiełbaskę można zrobić na patelni, bla, bla...
Postanowiłem więc podzielić się swoją radością z moimi świnkami morskimi. Miałem dwie samiczki w dużym, szklanym akwarium.
Tak. Postanowiłem zrobić dla nich ognisko.
Nazbierałem małych patyków i rozpaliłem im w akwarium miniognisko. Oczywiście nie przewidziałem, że trociny oraz sianko, którym wyłożone było podłoże, szybko zajmą się ogniem.
Nie wiem co było głośniejsze - piski przerażonych zwierząt czy moje krzyki. Na szczęście mama zdążyła na czas wyciągnąć przerażone zwierzęta zanim spłonęły żywcem przez przenikliwą bystrość mojego umysłu.
Chyba naprawdę za dużo czytam anonimowych. Myślałam że wujek zabrał Cię do lasu na „wycieczkę” bo chciał Ci coś zrobić.
Ja też XD :D
Kurcze, ja też :/
To mnie tylko utwierdza w przekonaniu, ze zwierzeta tego typu sa mocno nieodpowiednie dla malych dzieci.
Raczej małe dzieci tego typu są mocno nieodpowiednie dla małych zwierząt.
@Lodbek Tez racja.
Dzieci nie powinny mieć ŻADNYCH zwierząt, wszystkie zwierzęta powinny być rodziców a dzieci mogą tylko pomagać, moim zdaniem :)
Potwierdzam. Ja za dzieciaka zabilam 3 chomiki. Dopiero po ostatnim rodzice skumali ze one zdychaly od mojego zbyt mocnego przytulania.. zerwała im się przepona. Rip Mania1, Mania2 i Mania3 😁
"kupię dziecku zwierzątko, niech się uczy odpowiedzialności" :D
Czyli miałbyś pieczone świnki, a nie pieczone kiełbaski.
Wiedziałam, kto tu będzie robił za mięso
Eh, zawsze marzyłam... W sumie nadal marzę o takim biwaku. Niestety nikt nigdy mnie nie zaprosił, a moje delikatne sugestie o tym, że można by tak spędzić czas ze znajomymi kończą się reakcją face palm i przemilczeniem. Sama boję się spędzić taką noc, więc wolałabym z kimś.
@derp Mogę ja też? 😦
@derp Z nieznajomymi też się boję, ale dziękuję za propozycję <3
No, błyskotliwy jak gwiazda to nie byłeś.
Kawia domowa albo chomik to raczej średnio odpowiednie zwierzaki dla takich dzieci.
Pieczona świnia - wersja miejska
6 letnie dziecko nie przewiduje konsekwencji, na przykład takich. Nie byłeś mało bystry. Byłeś normalnym dzieckiem zafascynowanym czymś : )
Pierwsza myśł: gwałt.
Druga: spaliłeś świnki.
Dobrze że jestem słaby w przewidywaniu przyszłości