#Bj9uD
Oto któregoś pięknego popołudnia zatrzymuje mnie patrol Policji. Tego dnia była jakaś obława i poprosili o otwarcie bagażnika. Jakież było ich zdziwienie, gdy na tyłach auta znaleźli silnik. Bardzo szybko podziękowali i życzyli miłego dnia... Doszłam do wniosku, że te kawały o policjantach nie wzięły się z kosmosu ;-)
Samo sprawdzenie bagażnika na pewno olali, bo to najmniej ważna czynność podczas kontroli. Szacun za to, że nie wybuchnęli śmiechem ani nie zaczęli dowcipkować. Choć zapewne mieli potem niezły ubaw z kobiety, która nie wiedziała, gdzie ma bagażnik w samochodzie ;)
Czytając kilkakrotnie historię wnioskuję, że autorka bardzo dobrze wiedziała gdzie ma bagażnik a gdzie silnik, ale to właśnie Policja miała z tym problem. Dlatego byli bardzo zaskoczeni i zakłopotani, a autorka podsumowała historię stwierdzeniem że "żarty o [nierozgarnietych] Policjantach nie wzięły się z kosmosu"
@grudnisza, @Anneliese: "poprosili o otwarcie bagażnika", a nie "otworzyli", czyli to raczej ona otworzyła klapę silnika ;)