#CXZ2f
Obsesję na punkcie bycia idealną dziewczyną.
Nigdy nie byłam dostatecznie szczupła i ładna, by móc nazywać siebie dziewczyną. Uważałam, że dziewczyną jest się jedynie wtedy, kiedy jest się idealnie szczupłym, wysportowanym, gdy nie ma się trądziku i posiada się piękne, ogromne oczy. Wtedy dany osobnik nie musiał wstydzić się swojej płci. Nie spełniałam żadnego z tych kryteriów. Unikałam więc jakiegokolwiek tematu typu ''sprawy kobiece''. Uciekałam z lekcji biologii, nie słuchałam mamy i nauczycielek.
Wolałam mówić o sobie w rodzaju męskim: słowa zakończone na ''am'' były dla mnie obleśne i zarezerwowane tylko dla ładnych koleżanek. Robiłam wszystko, żeby mój głos wydawał się niższy. Ubierałam się jak chłopak.
Nikt nie rozumiał mojego zachowania. Nigdy nikomu też nie powiedziałam o tym, co działo się w moim wnętrzu. Wstydziłam się siebie. Tego, że jestem kobietą.
Mnie zastanawia czy minęła ci już ta obsesja.
To niesamowite. Gdyby nie ta strona to bym w życiu nie wiedział że ludzie potrafią sobie wkręcać takie problemy :D
Ja jestem ciekawa co sprawiło, że aż tak krytycznie podeszłaś do "bycia kobietą"? Wydaje mi się, że nastolatka sama z siebie nie wymyśliłaby, że kobietą może nazywać się tylko taka "idealna". Mam wrażenie, że coś, lub ktoś za tym stał.
Wszystko za tym mogło stać. Wystarczy tylko spojrzeć na okładki czasopism tytuły artykułów na kobiecych stronach www: ,,jakie kobiety podobają się facetom'' , ,,tak musis wyglądać by go oczarować'' ,,10 sposobów na ładną pupę'' to rób, a tego nie rób. Każdego dnia dziewczyny są atakowane takimi pseudo poradami. Jak jest się młodym i nie ma się jeszcze wytyczonych własnych celów, wartości itp to łatwo ulec takiemu światopoglądowi.
No, masz rację, że w reklamach występują chodzące ideały, ale, niestety, jest to nieuniknione, bo każdy - wydając grube pieniądze na taki krótki spot - chce, by jego produkt był kojarzony z "ładną buźką". To było, jest i będzie, a Autorka nie jest jedyną osobą, która ogląda/oglądała te wszystkie piękności. Wątpię, by to mogło być jedynym powodem jej poglądów wtedy, ale już elementem jak najbardziej. Pierwsze, co mi przychodzi na myśl to nacisk na wygląd w najbliższym otoczeniu i rodzinie, ale mogę się mylić. Tylko Autorka może teraz rozwiać nasze wątpliwości...
Presja jest okropna. Presja mediów, pornokultury, reklam, rówieśników, internetu. Ja miałam dwanaście lat, gdy zaczęłam golic nogi. 14, gdy zaczęłam golic łono. Masakra. Wtedy wydawało mi się to konieczne, normalne. Dziś się zastanawiam, kto mi to wmowil jako dziecku, że takie zabiegi są dla mnie odpowiednie :(
Sama jestem zakompleksionym człowiekiem. Nie ufam komplementom, choć przyjmuję je z uśmiechem, bardzo łatwo mnie urazić, gdy ktoś poruszy temat mojego wyglądu (ale nie daję tego po sobie poznać, zawsze na głos śmieję się z moich wad, tylko w środku coś pęka). To fakt, że wszędzie widzimy tylko ideały i mamy z tego powodu więcej kompleksów, jednak w głowie mi się nie mieści, by tylko na bazie samej popkultury człowiek był w stanie aż tak krytycznie do siebie podejść, by wyrzec się swojej płci, czy podważać ją. Choć sama miewam lepsze i gorsze dni, to nigdy nie było aż tak tragicznie bym zwątpiła w to, że mogę nazywać się kobietą i dlatego myślę, że nie obyło się tu bez wpływu rodziny lub/i przyjaciół/znajomych, czy jakichś wrogów.
Ja w wieku 13 lat prawie popadlam w anoreksję. Ważyłam 50kg/160cm - byłam szczupła, ale tylko koleżanki z niedowaga były uważane za atrakcyjne i ładne. Jadłam i wymiotowałam, wyrzucałam jedzenie jak nikt nie patrzył, bo chciałam, żeby moc się poczuć dobrze w swoim ciele, nie być gorsza od innych. A na to wpływ przede wszystkim ma kanon kreowany w mediach i chwalenie dziewczyn z niedowaga, że maja zajebista figurę, a te z normalna waga, biustem itd. Są uważane za pulchne. Jestem dorosła, nadal jestem szczupła i nadal łapie się na tym, że chciałabym być chorobliwie chuda, żeby w końcu w jakiś ubraniach wyglądać fajnie ... niestety moje ciało nie toleruje niedowagi :)
To nie jest obsesja, ty nie probowalas za wszelka cene byc idealna, tylko uznalas, ze nie jestes I sie od bycia kobieta odcielas. Jakas fobia moze bardziej? Wyparcie? Nie wiem, nie znam sie na psychologii. Ale nie brzmi jak obsesja.
wydaje mi się że czułaś, że nie sprostasz wyglądem szablonowej kobiety ( kreowane np przez media) więc łatwiej było Ci przyjęcie roli przeciwstawnej, niż ciągle dorownywać do tych " idealnych".
A to jest akurat coś, co być może rzuca jakieś światło na moją seksualność.
To kobiety kobietom zgotowały ten los. Smutne jest że ludzie nie umieją się pogodzić z tym jak wyglądają, zaakceptować i pokochać siebie i dziewczęta coraz wcześniej sięgają po makijaż czy filtry ze snapa. Po co to?
Żeby tylko makijaż wchodził w grę.. A to sztuczne rzęsy, doczepiane włosy, powiększone usta, gdzie moim zdaniem większość ładnych dziewczyn się tylko szpeci takim zabiegiem. Strach pomyśleć co będzie za 10 lat.
Ja rozumiem, że ktoś może być naturalnie wychudzony, ale niedowaga nie powinna być też promowana jako coś idealnego. Teraz to najlepiej mieć niedowagę a cycki sobie wypchać, bo przecież, żeby mieć biust to trzeba ważyć normalnie.
Powiem Ci tak, hmmm
Też miałam w domu piekło na ziemi
Kończąc 18 lat wyjechałam za granicę
Jest ciężko, owszem. Ale teraz mam swój mały raj, który sama stworzyłam
Idź do specjalisty jeśli to konieczne.
I pamiętaj, ciężka pracą możesz osiągnąć wszystko!
Nigdy się nie poddawaj!
Rozumiem Cię...
A masz cycki?