#Cn0FB

Chyba najdziwniejsze spotkanie z dresem.

Miałam 17 lat, wracałam wieczorem ze spaceru po parku. Nagle słyszę męski głos "Ej, masz może szluga?". Nie miałam, więc odpowiedziałam, że nie. I wtedy on "To spier*****, ty jeb*** dziw**!".
Natychmiast się poryczałam. Szłam tak w płaczu przez krótką chwilę, aż usłyszałam, że on za mną biegnie, mówiąc "Ej, przepraszam!". Nie odpowiadałam, nie reagowałam. Byłam tak wściekła, że nie chciałam mieć już nic z tą osobą do czynienia. Poza tym, kiedy go słyszałam za sobą, bałam się, że chce mi jeszcze dokopać, więc byłam nastawiona na unikanie i ucieczkę. Ale zatrzymał mnie. Gdybym się uparła i zaczęła biec, może by odpuścił. Ale ja ciągle wyłam. Kiedy mnie zatrzymał, spojrzałam na niego z wyrzutem, a łzy spływały mi po twarzy.

Pamiętam jego minę. Było mu autentycznie przykro. Przepraszał mnie chyba ze dwie minuty "Przepraszam, naprawdę". Był uścisk dłoni, który na mnie wymusił, a chciałam tylko, żeby się ode mnie wreszcie odczepił. Było chyba nawet przytulenie. I było coś, co lubię wspominać do dzisiaj - pogłaskał mnie po ramieniu, po włosach. Ale tak naprawdę czule, aż poczułam się wniebowzięta.

Mam 21 lat, a to było chyba najbardziej romantyczne doświadczenie w moim życiu. Ten jego wzrok... Wiem, że było mu przykro. Tak dziwnie na mnie patrzył.
Myślę o tym codziennie. Jeszcze wtedy to wzbudzało we mnie gniew i obrzydzenie, ale dzisiaj mam z tego ubaw.
Jednak dalej się zastanawiam, co miał w głowie ten facet. Co to w ogóle znaczyło.
arizona41 Odpowiedz

Kiedyś idąc przez park spotkałem jakiegoś dresa, który chciał pożyczyć fajkę. Odpowiedziałem mu - sorki nie palę.
- I bardzo dobrze, tak trzymaj - odpowiedział.

ciasteczkowaa12

Ja kiedyś szłam przez osiedle ze znajomymi, tacy typowi metale lat kilkanaście, i spotkaliśmy faceta koło trzydziestki, również metala, który zapytał czy mamy ognia. Nikt z nas nie miał a facet był dosłownie autentycznie w szkoku że nie palimy

Achnoniewiem Odpowiedz

Jeśli to było najbardziej romantyczne wydarzenie w Twoim życiu to szczerze współczuję...

rockandrollqueen

I przez tego typu teksty później narasta wśród młodych ludzi przeświadczenie, że jeśli w wieku 20-kilku lat nie mieli jeszcze partnera, nie byli w związku czy, o zgrozo, nadal są dziewicami/prawiczkami, to coś z nimi nie tak lub należy im współczuć.
A później mamy wyznania typu "mam 30 lat i nigdy się nie całowałem, jestem przegrywam".
Nie ma wyznaczonego wieku na to, kiedy powinno się zacząć swoje pierwsze kontakty romantyczne, ktoś może mieć 40 lat, nigdy nie być na randce i w żadnym wypadku nie jest to powód do współczucia lub stygmatyzacji.

ohlala

rockandrollqueen dobrze prawi. A autorka ma przed sobą caaaałe życie, aby doświadczyć bardziej romantycznych rzeczy.

bylylektor

Szkoda, że tu nie ma opcji minusów i "poniżej krytyki" - "Achno..." masz wirtualnego minusa.

Dragomir

Nie rozumiem tego najazdu na @Achnoniewiem, przecież to smutne samo w sobie i budzi współczucie. A dziewica czy prawiczek w wieku 30 lat to też niecodzienne zjawisko, i tu są tacy nazywani bezpardonowo "incelami", ale jacy to nagle wrażliwi wszyscy, chyba na pokaz albo żeby się pokłócić z kimś.

szinigami

Ja tam zamiast współczuć 30-letnim dziewicom i prawiczkom, wolę współczuć tym, którzy kiszą się latami w jakichś patozwiązkach.

rockandrollqueen

@Dragomir, ale co w tym smutnego? Ze nie miala romantycznych relacji? Naprawde nie rozumiem.

Dragomir

No to smutne że najbardziej romantyczne było spotkanie z kolesiem, który chwile wcześniej ją wystraszył, wyzwał i doprowadził do łez.

rockandrollqueen

Nie ma nic smutnego ani godnego wspolczucia w tym, ze ktos w wieku 21 lat nie mial zadnych doswiadczen romantycznych. Za to smutna jest taka stygmatyzacja.

KlaraBarbara Odpowiedz

No tak, jak spotkamy kogoś niezrównoważonego psychicznie to trzeba się patrzyć tej osobie głęboko w oczy, na pewno wtedy będziemy bezpieczni

CzarnyOpal

No jak widać u dresa się sprawdziło. Laska go nie pobiła.

Vemonis Odpowiedz

Mógł wracać z siłowni i być pod wpływem sterydów. Następnym razem lepiej tego nie sprawdzaj.

jankostanko33 Odpowiedz

Byl na glodzie nikotynowym, wtedy czlowiek jest wybuchowy. Jak zrozumial, ze przegial, to przeprosil.

metalingus Odpowiedz

Mnie ostatnio fryzjer tak pogłaskał po ramionach i trochę po brodzie. To było takie... miłe ;-;

Przynajmniej Odpowiedz

Chyba jakiś początkujący dresiarz. Chciał przykozaczyć, ale okazał się za miękki.

niewierzewtestrone Odpowiedz

zabawne.

Kunoichi Odpowiedz

Nic nie znaczyło, po prostu zrobiło mu się głupio, że się przez niego poryczałaś.

Din Odpowiedz

* $ * ? , x Witajcie! ~ jestem tu Nowy :)

Zobacz więcej komentarzy (2)
Dodaj anonimowe wyznanie