Pewnie nie jestem jedyna, ale jeśli mam się umyć nago na publicznym basenie pełnym babć, to mi to w ogóle nie przeszkadza, ale jeśli miałabym zrobić to samo przy np. siostrze czy koleżance, to już nie bardzo. Przy zupełnie obcych osobach się nie wstydzę, a przy osobach, które znam, już totalnie nie dałabym rady.
Dodaj anonimowe wyznanie
Nie wiem czy to powszechne.
Chodząc na pływalnie, ludzie myją się w kostiumach kąpielowych. Dzieci i dorośli razem, jedynie z podziałem na płcie.
Nie spotkałem się z sytuacją nagich kąpieli w publicznych kąpieliskach.
Ja raczej rzadko uczęszczam a zdarzyło mi się widzieć kogoś na tyle śmiałego. Nie mówię o saunach tylko zwykłej pływalni.
"Nie spotkałem się z sytuacją nagich kąpieli w publicznych kąpieliskach".
Powaga? Ludzie już się nie kąpią nago po basenie? 😮
No to się grubo pozmieniało.
Gdy ostatni raz byłam na basenie, jakoś 8 lat temu, normalnie się myłyśmy na golasa. Zawsze tak było, przynajmniej na tych basenach, na które ja chodziłam.
A może u facetów było inaczej, bo panowie mają różne homofobiczne psychozy oraz boją się wyszydzania swoich klejnotów rodowych? Tego w sumie nie wiem, nigdy nie przyszło mi do głowy zapytać o to kumpli.
Za to na AWF-ie po saunie mieliśmy koedukacyjne prysznice. Wszyscy razem ganialiśmy z gołymi dupami (tzn. pod prysznic szło się z ręczniku i tam go zdejmowało do kąpieli. Ale nie było zamykanych kabin, jedynie ścianki działowe). Nie pamiętam już czemu tak, pewnie był wtedy jakiś remont.
Przeżyliśmy. 😏