Byłam jedyną dziewczyną w swoim roczniku w podstawówce, która nie nosiła stanika, bo nie miała na co, więc po co. Oczywiście nie obeszło się bez przykrych komentarzy na ten temat, ale ja się tym nie przejmowałam. W końcu do gimnazjum kupiłam sobie jakieś zerowe rozmiary, żeby było, ale i tak byłam "tą bez stanika".
A teraz noszę rozmiar F (a jestem szczupła). No cóż, doczekałam się ;)
Dodaj anonimowe wyznanie
Uff jest dla mnie nadzieja
Dla mnie tez :))
I dla mnie ;D
Nie ma co się przejmować małymi piersiami, to nasze motto!! B)
Noxxxx, wiesz, to zależy ile masz lat. :D
A tak na poważnie, sama nie jestem jakoś hojnie obdarowana, chociaż deską też nie jestem, ale przodu plecy, z tyłu plecy- pan bóg stworzył cię dla hecy.
Z cyckami jak z prawojazdy wystarczy B :-)
@wgoMi - haha, wybacz, śmieszy mnie jak ktoś prawo jazdy uznaje jako jedno słowo i odmienia błędnie. Na przykład:
Nie mam (kogo, czego?) prawojazdów
a nie: prawa jazdy.
Jednak słyszę, że sporo osób tak mówi, w tym część osób wykształconych...
@lucyfer pierwszy raz widzę żeby tak ktoś pisał, coś mnie ominęło :D?
To samo pomyślałam xD A jestem w gimnazjum wiec :v
I dla mnie xD
A ja miałam na odwrót. U mnie w podstawówce, wszystkie laski były płaskie jak deski, a ja jedyna miałam piersi, w dodatku duże. Też nie obyło się bez zgryźliwych komentarzy, także ludziom nie dogodzisz ;) Teraz mi coś o dziwo zmalały i w liceum wylądowałam z miseczką C. Ale tyle mi wystarczy haha, bo cycki są w sumie strasznie niewygodne.
Miałam tak samo. ? dzieci się do wszystkiego doczepia
Ależ są bardzo wygodne! Bardzo lubię na nich leżeć! :v
Bo z cyckami jak z prawem jazdy - wystarczy B :>
@AceLevy Ciebie to nie boli? Bo mnie tak (mam C)
@muszedodackomentarz wydaje mi się, że to jest chłopak i wygodnie mu się leży na piersiach swojej wybranki xD
Ja też jedyna miałam piersi na 15 dziewczynek,zgryźliwe gadanie, ciągłe plotkowanie, że mam duże cyce ( to było B, wiec małe) Potem w gimnazjum do D skoczyło
Teraz też mi zmalały i noszę 70c, idealny biuścik, mały, ale coś jest - pełna wygodna. Nie chciałabym większego
AceLevy, właśnie niewygodnie, bo uwiera, jak się leży na brzuchu, pomijając bieganie, czy skakanie, czy szybkie wchodzenie po schodach, także wg mnie męka, nie przyjemność.
tia, zmalały do C... zmalały powiadasz? czyli jednak nie ma nadziei ;-;
dokładnie też tak miałam :< dziewczyny gadały że skarpetkami sobie wypycham..
w gimnazjum dopiero po 2 klasie dziewczyną cokolwiek było widać gdy ja maiłam problem ze znalezieniem odpowiedniego stanika, bo B było za małe a C za duże..
w technikum tylko jedna dziewczyna miała większe ode mnie.. ale z biustem jest jak z wagą, zmienia się.. teraz mam 75 C i już więcej nie chce.
C to nawet duże ;)
współczuję, moja kuzynka w podstawówce jak na swój wiek miala bardzo duze, a po kilkunastu latach ma ladne, srednie, idealne także nie ma co się denerwować dziewczyny!! może za parę lat wasz biust zacznie rosnąć proporcjonalnie do reszty ciała :)
Współczuję, musi Ci być strasznie niewygodnie.
Niekoniecznie. Nie wygląda z resztą na to, żeby autorka była zasmucona tym faktem. Ludzie mają błędne wyobrażenie na ten temat, a wszystko przez "chinskie" rozmiarówki w sieciówkach.
Dokładnie niekoniecznie. Wg nowoczesnym brafitingu F nie oznacza wielkich cyców, a różnicę ok 25 cm między obwodem w biuście, a obwodem pod biustem. To w peerelu była jedna miseczka danego rozmiaru do wszystkich obwodów. Moje 65 E to jest zupełnie inna miseczka niż 80 E. Grunt, żeby było proporcjonalnie
Masakra, ale pomyślcie jak to będzie wisieć na starość :( Wolę mięć zgrabne B i nie martwić się o problemy z kręgosłupem, bólami czy cycochami do ziemi w wieku lat 50. Więc współczuję z całego serca autorce... Trzymaj się! :*
Zawsze bawi mnie ten argument o obwisłych piersiach na starość. A kto na starość wygląda pięknie? Przecież starość dotyczy nas wszystkich... Miseczka B też za x lat będzie smętnie zwisać, oczywiście mniej, ale jednak będzie.
No właśnie chodzi o to mniej :) Mam przykład, moj mama i je siostra. Obie 50lat plus, mama B, ciocia F. Mamie zwisa kilka żeber w dół, cioci do pępka. A o kręgosłupie nie wspomnisz, nie?
fakt, faktem rozmiar rozmiarowi nie rowny.. aczkolwiek jezeli jest to biust z tych na prawde bardzo obfitych to coz... co jak co, nie oszukujmy sie mega wielkie cycki ani nie sa wygodne, ani dobre dla zdrowia kobiety :)
Wolę mieć fajne za młodu niż mniej brzydkie na starość :D
Ja uważam, ze mam najfajniejsze na świecie i mój facet tak samo. Więc odcyckujsię ok mniejszych biustów. Bo jak dla mnie wielskie są o wiele mniej fajne niż średnie :)
Zaczęłaś krzyczeć jaki to duży biust jest zły, a gdy ktoś inny taki wlaśnie ma i go lubi (nie krytykując przy tym innych typów figury jak ty to zrobiłaś) to kazesz się "odcyckowac" no nie mam pytań :DDD
Jeśli nie masz pytań, to ja też nie :D Widzę, że słowo odcyckować nie uświadomiło ci humorystycznego kontekstu mojej wypowiedzi. Sarkazm, humor, ironia - mówi cito coś? xD
mam E ...
Ja może f to nie ale jakimś c bym nie pogardzila ;D
ja tak samoo :P
chciałabym sie na D zaliczyć, ale przecież jeszcze mam czas... :D
Ja mialam tak samo, zero cyckow az do 2 gimnazjum, w 3 zaczely mi rosnac, a teraz majac 18 lat mam 75C przy wzroscie 157 wiec nie zle a jestem szczupla, ale F to dla mnie za duzo :/
Pewnie gdybyś poszła do braffiterki to okazałoby się, że wcale nie masz 75C, ja kiedyś myślałam, że mam 75D, okazało się, że 70F, po schudnięciu 65G
Jeśli jesteś szczupła to 75 to za duży obwód. Idź do brafiterki.
Żeby biustonosz mieć 75 to pod biustem ok. 80cm. To sporo.
Taak, zdecydowanie polecam się wybrać do braffiterki. Mi ogólnie szybko zaczęły rosnąć piersi i rosły przez cały czas. Zanim trafiłam do braffiterki to byłam przekonana, że mam 80 D i myślałam, że to normalne, że duże piersi wypadają ze stanika. Okazało się, że mam 70 G i teraz to nawet bieganie nie sprawia mi problemu :) A w sieciówkach chyba uważają, że kobiety biustu nie mają, jak u nich największy rozmiar to D...
Ja miałam B, a po urodzeniu dziecka miałam D i tak do tej pory ;)
Ja miałam na odwrót :< Zaczęły rosnąć już w podstawówce (4-5 klasa) i do tej pory nie przestają a też mam rozmiar F. Ostatnio spotkałam znajomą z podstawówki, która nigdy nie szczędziła mi żartów "jakie to ja mam wielkie cycki" i po krótkim temacie o stanikach i wspominaniu tych żartów westchnęła ciężko i powiedziała "Kto się śmieje ten się śmieje ostatni"
Współczuję.. mam podobny rozmiar, ale u mnie zaczęło "kiełkować" już w podstawówce. Niby kobiety narzekają na swój mniejszy biust, a ja zastanawiam się nad pomniejszeniem. :P