W 2 klasie mieliśmy kartkówkę z modlitw. W modlitwie "Ojcze nasz" zamiast "jako w niebie tak i na ziemi'' napisałam "jajko w niebie, ptaki na ziemi''. Ksiądz oczywiście rozgłosił tę nowinę całej szkole.
Czasy gimnazjalne, przygotowanie do bierzmowania. Ogólnie odpowiedź z pytań z książeczki przed katechetką. Delikwent miał wymienić uczynki miłosierne co do ciała. I za cholerę nie może zrozumieć, dlaczego katechetka płacze a klasa ryje ze śmiechu. Przecież "grzebać żywych i umarłych" to bardzo po katolicku...
Ja zawsze myślałam, że w jednej z pieśni kościelnych jest "nacudjo nasza" i pytałam co to jest ta nacudja. Dopiero jak w kościele zamontowali rzutnik ogarnęłam, że tam jest "na cud Jonasza".Mialam 17 lat.
A ja w Credo Mszalnym zamiast,,przyjął ciało z Maryi dziewicy'' mówiłem,,przyjął ciało zmarłej dziewicy'' i zawsze zastanawiałem się po cholerę mu było te ciało :P
za czasów podstawówki na jasełkach w szkole przed publicznością pełną rodziców, władz miasta, nauczycieli itp śpiewaliśmy moją ulubioną wtedy kolędę- "chwała na wysokości" , ja zawsze uważałam że refren jest trochę inny więc najgłośniej z tłumu, z ostrym pierd*lnięciem śpiewałam wyraźnie "CHAŁA na wysokości" :)
Ja zawsze myślałam że to jest "i nie budź nas na pokuszenie" xD
Też tak mówiłem xD
To tak nie jest ? XD
A nie jest?! Całe życie w błędzie!
o kurczaki, do dziś tak mówię :o
To co tam jest? :D
Jako w niebie ptaki na ziemi
"Nie wódź nas na pokuszenie"
A ktoś jeszcze może mówił "módl się za nami grzecznymi" ? ;x mam nadzieję, że nie jestem sama. :p
"I módl się za nami grzecznymi, teraz i w godzinę śmierci naszej mamy" xD
"I nie budź nas na pokuszenie"
Nie, nie jesteś sama :D
Czasy gimnazjalne, przygotowanie do bierzmowania. Ogólnie odpowiedź z pytań z książeczki przed katechetką. Delikwent miał wymienić uczynki miłosierne co do ciała. I za cholerę nie może zrozumieć, dlaczego katechetka płacze a klasa ryje ze śmiechu. Przecież "grzebać żywych i umarłych" to bardzo po katolicku...
Ja zawsze myślałam, że w jednej z pieśni kościelnych jest "nacudjo nasza" i pytałam co to jest ta nacudja. Dopiero jak w kościele zamontowali rzutnik ogarnęłam, że tam jest "na cud Jonasza".Mialam 17 lat.
A ja w Credo Mszalnym zamiast,,przyjął ciało z Maryi dziewicy'' mówiłem,,przyjął ciało zmarłej dziewicy'' i zawsze zastanawiałem się po cholerę mu było te ciało :P
*To
za czasów podstawówki na jasełkach w szkole przed publicznością pełną rodziców, władz miasta, nauczycieli itp śpiewaliśmy moją ulubioną wtedy kolędę- "chwała na wysokości" , ja zawsze uważałam że refren jest trochę inny więc najgłośniej z tłumu, z ostrym pierd*lnięciem śpiewałam wyraźnie "CHAŁA na wysokości" :)
Też kiedyś myślałam, że tam jest "ptaki na ziemi"
ja mówiłam nie wódź nas na pogłuszenie :D
na kartkówce z "Ojcze Nasz" koleżanka napisała: „i nie WŁÓDŹ nas na pokuszenie...”
hahahha dzieci i ich pomysły