Często nie potrafię odróżnić snu od jawy. Kiedy jedne sny są całkiem łatwe do stwierdzenia, czy są prawdziwe czy nie (na przykład śniło mi się, że wskrzeszono Hitlera), to inne są na tyle podobne do prawdziwego życia, że je mylę z rzeczywistością. Nie wiem, czy coś mi się zdarzyło naprawdę, czy tylko mi się śniło, więc nie lubię opowiadać o sobie ze strachu, że powiem coś, co nigdy się nie wydarzyło.
Dodaj anonimowe wyznanie
Mi się kiedyś przyśniło, że pokłóciłam się z chłopakiem o jakąś głupotę. Jak się obudziłam byłam na niego wkurzona, że mimo naszej kłótni na śmierć i życie, śpi sobie spokojnie przytulony. A później mnie olśniło, że to był tylko sen :) więc no może nie na taką skalę jak Tobie, ale zdarza się :)
Mi się raz śniło, że leżałam z facetem w łóżku (w nocy), a on zaczął mnie bić i wyzywać od najgorszych. Obudziłam się (z nim obok) i byłam na niego tak wściekła, że mu oddałam, bo przecież nie będzie mnie dziad bił, damski bokser. On, biedny, nie wiedział, za co dostał, myślałam, że sobie jaja ze mnie robi. Na szczęście po paru minutach ogarnęłam, co się wydarzyło, że mi się to śniło. Nie gniewał się, pochwalił, że potrafię się bronić :D
Pamiętam, że gdy rozstałam się z mężem, miałam taki realistyczny sen. Śniło mi się, że wrócił, znowu jesteśmy razem itp.Gdy się obudziłam, niemalże czułam jego zapach i dotyk. Nigdy w życiu nie zapomnę tego rozczarowania, gdy otworzyłam oczy...
Wspolczuje Ci:/
Ale mi się zrobiło przykro, gdy to przeczytałam... 😢
Moja mama po śmierci taty też kiedyś czuła jego dotyk przez sen. Rano sobie uświadomiła, że on odszedł...
Rok młodsza i już po rozwodzie. Współczuję. Po poprzedniej też tak mialem. Codziennie budziłem się po śnie w którym dalej byliśmy razem i było dobrze i codziennie przeżywałem to na nowo, aż już nie mogłem wytrzymać i się skończyło. Uczucie, ból i sny.
Mi też kilka razy zdarzyło się, że zaraz po przebudzeniu miałem rozkminę, czy to, co pamiętam, działo się naprawdę. Zwykle po jakimś czasie udaje mi się rozdzielić sny od rzeczywistości, ale też mam parę takich białych plam.
Jeśli dobrze ogarniam, a ogarniam dość dobrze, to po prostu przebłyski z pierwszych REMów.
Sen (marzenia senne) działa tak, że umysł mieli wspomnienia podczas ich utrwalania, pierwsze REMY (i inne części snu, ale w remie jest snów najwięcej) baaaardzo przypominają rzeczywistość, te ostatnie, abstrakcyjne, które pamiętamy po przebudzeniu też są mieszanką wspomnień z rzeczywistości. Nie tylko sytuacji, ale też emocji, zapachów i uczuć.
Najbardziej odjechany sen, typu średnio-poważna kłótnia o to, kto będzie na górze podczas jakiejś odjechanej orgii może być po prostu przemieloną wersją wspomnienia z żartobliwego przepychania się o coś z koleżanką, jeśli emocja się zgadza.
Ja kiedyś miałam taki realistyczny sen, że aż pokłóciłam się z przyjaciółką, że nie dość że odbiła mi chłopaka, to jeszcze całowała się z nim na moich oczach. Zdałam sobie sprawę, że to był sen kiedy uświadomiła mi, że nie mam chłopaka i ktoś taki nie istnieje ;-;
Po rozstaniu z chłopakiem śnił mi się on co noc przez ponad tydzień, mój mózg stworzył sobie drugi wymiar, w którym dalej byliśmy razem xD najgorsze były pierwsze sekundy po przebudzeniu, w ciągu których uświadamiałam sobie, że to jednak był tylko sen...
Kiedyś mi się śniło, że znalazłam 2 złote pod łóżkiem. Już chciałam robić awanturę, że ktos mi je zaiwanił, ale ogarnęłam że to tylko sen ;/
Mi też się zdarza takie coś, nawet dość często.
Najgorsze jest to, że jakoś wpasowywuję sobię to perfekcyjnie w linię czasu.
Przykładowo - miałem wynieść śmieci. Oczywiście zapomniałem, jak to ja.
Na następny dzień budzę się, patrzę, śmieci nie wyniesione. W głowie silne przeczucie i dość jasne wspomnienie wynoszenia śmieci.
Tak się dzieje z większością rzeczy, które miałem zrobić, ale zapomniałem.
Chyba że ktoś robi mi czasoprzestrzenne żarty.
Naucz się wyrabiać w sobie nawyk pytania siebie "czy to jest sen?". Będąc w śnie będziesz miała wątpliwości czy śnisz czy nie. W prawdziwym życiu zawsze będziesz pewna tego, że to nie jest sen (chyba, że jesteś masz jakąś chorobę psychiczną, wtedy moja rada nie pomoże).
Ja mam podobnie, ilu to ja już niezadanych zadań domowych zrobiłem :P