Gdy byłam mała, zawsze przed snem odmawiałam "paciorek". Na jego zakończenie modliłam Się do Anioła Stróża: "Aniele Boże Stróżu mój, Ty zawsze przy mnie stój, rano wieczór, we dnie w nocy, bądź mi zawsze KUPO mocy".
Strasznie nie podobało mi się, że anioł ma być KUPĄ. Wieczór w wieczór kładłam się spać sfrustrowana z obrazem dzielnego anioła przemieniającego się w guano.
Dodaj anonimowe wyznanie
U mnie było "do pomocy" więc nie miałam problemu z kupo-aniołem. XD
A ja zawsze mowilam "przy pomocy" 😂😂
Nie tylko ty tak miałaś
Ja to zawsze myślałam, że ten anioł ma taką kupę mocy, w sensie że dużo tej mocy
Ja też z początku skojarzyłam to z kupą, dlatego moja mama troszkę zmieniła treść modlitwy i kazała mi mówić "przy pomocy"
"Aniele Boży" btw.
Tak to je jak rodzice nie tłumaczo dzieckom dokladnie nauk Boskich
Strzeż mnie, kupo mocy
Ja tak mówiłam do 12 roku życia hahahahah <3
Moja 2 letnia córka mówi: Aniele Boży, móju mój :)
Nie rozumiem, przecież wypowiedziane ni jak nie ujmuje sensu modlitwie..sądzę, ze nawet ten, który Cię słuchał nie skojarzył, ze mówisz o kupie....