Gdy byłam mała, miałam trzy starsze koleżanki i jedną w moim wieku. Ja miałam wtedy może 9 lat, one po 12. Lubiłyśmy się bawić w dom. Oczywiście dwie starsze koleżanki były rodzicami. Ania była mamą, Ola tatą (może dlatego, że była trochę chłopczycą), ja z Martą zawsze odgrywałyśmy rolę dzieci. Lubiłyśmy się w to bawić. Budowałyśmy swoje pokoje z foteli I koców lub bawiłyśmy się w plenerze. Ania i Ola najbardziej lubiły tę zabawę i zawsze chciały się tylko w to bawić. Zastanawiałyśmy się z Martą dlaczego. I pewnego razu, gdy bawiłyśmy się "w domek", zajrzałyśmy z Martą do pokoju "rodziców" (dodam, że miałyśmy zakaz jako ich dzieci). Byłyśmy w szoku... Ola leżała naga na Ani i wykonywały jakąś dziwną gimnastykę... Nie wiedziałyśmy wtedy co robią, ale też chciałyśmy spróbować. Bawiłyśmy się już same... Podobało nam się.
Nie jesteśmy lesbijkami, ale do tematu nigdy nie wróciłyśmy i nigdy o tym nie rozmawiałyśmy. Utrzymujemy kontakt ze sobą, ale żadna z nas nie ma odwagi poruszyć tematu.
Dodaj anonimowe wyznanie
Też bym olala tego tematu nie poruszać po latach to niezręczne.
W sumie po co to poruszać? Dalej utrzymują kontakt, więc pewnie wszystko jest między nimi dobrze
No i znowu nieprecyzyjne wyznanie, jaką gimnastykę? Przysiady? Pompki? Skłony? Pajacyki? Całe życie w niewiedzy :(
Gimnastykę artystyczną, tak zwaną "Kamasutrę".
No niesprecyzowała. Też się zastanawiam co one tam robiły. Żeby taki wątek ucinać :/
Może były to jednak nożyce? 😎
A co z tą trzecią starszą koleżanką?
Co tu sie?¿
To jest może kontrowersyjne, ale zakłada się, że jeżeli nie było wykorzystania (a nie było, bo kowa o dwójce niewinnych dzieci), to mieści się to w normie. Dziciaki czesto bawią się właśnie w dom, czy w lekarza, dotykają się, poznają swoje ciało.
Jest dobrze uwierz, ja jak bylam mala lezalam naga pod lampa myslac ze ta daje mi enrgie ... Smutne :D
FOTOSYNTEZA XD
Normalnie jakbym czytała coś, co usłyszałam od mojej innej koleżanki.
Kurde, tylko wiek się nie zgadza...