#EKmTo
1. Wyszedłem na chwilę na parking do auta, jakaś kobieta podeszła i zapytała czy mogę jej pomóc ponieważ zepsuło jej się auto, i chce go zepchnąć na pobocze. Powiedziałem ok, w międzyczasie zadzwoniła dziewczyna. Gdy powiedziałem co się stało, była w 2min (mimo że mieszkamy na 3vpietrzę) i zrobiła mi jazdy, że dlaczego pomagam jakiejś ''ku... e'', niech ktoś inny pomoże.
2. Stoimy w kolejce po lody, jakaś para stoi przed nami. Po odejściu na bok moja luba mówi' 'ale miała krótkie spodenki' i zaczyna krzyczeć:
- Dlaczego nie patrzyłeś?! Pewnie jakby mnie nie było, to byś patrzył!
3. Jesteśmy w pizzerii czekamy na zamówienie. W TV leci jakiś teledysk, odruchowo go oglądam. Nagle ona zaczyna krzyczeć dlaczego patrzę na ku...y w telewizji...
4. Znajomi wypytują czy oglądałem ''Kobiety mafii''. Nie oglądałem, ponieważ moja dziewczyna powiedziała, że nie będzie oglądać tej ku..y, cycoliny (Dody). Zresztą o każdy film jaki tylko wybiorę jest awantura, jeżeli będzie jakakolwiek scena rozbierana i dlatego nic nie oglądamy.
5. W firmie, w której pracuję, jest kantyna i kucharka, która robi herbatę. Kiedyś jej o tym wspomniałem, przerwę mam dość krótką, ledwo siądę, zjem i muszę wracać. Jednak ona stwierdziła, że na pewno o rozmawiam sobie z kucharką, dlatego nie piszę z nią całą przerwę na messengerze.
Oprócz tego o wypadzie z kolegami choćby raz na pół roku do baru mogę zapomnieć, ponieważ stwierdziła że tam są na pewno ''ku.. y''.
Oczywiście wiadomości na moim telefonie są codziennie przeglądane i sprawdzane. Dziennik aktywności na Facebooku też. Sprawdzanie co polubiłem. Jeśli polubiłbym zdjęcie jakieś koleżanki jest ostra awantura. Więc tego nie robię. Interesuje mnie Wasza rada. Co zrobić żeby było normalnie? Kocham ją bardzo, jednak to wszystko jest dla mnie chore. Bo to jest tylko kilka przykładów, a takie sytuacje są codziennie :(
Rozumiem, że to działa w obie strony.. Ona nie ma nic przeciwko kontroli, sama pokazuje ci swój telefon i wszystkie rozmowy z psiapsiółkami (w których na ciebie narzeka), a wychodząc z domu zakłada pas cnoty, do którego klucz oczywiście zostawia tobie..
No cóż, tak by było sprawiedliwie. Skoro jedna osoba w związku jest tak dokładnie sprawdzana, to druga też powinna dać się sprawdzać. Niestety wątpię, że tak jest. Obstawiam, że ona "nie ma nic do ukrycia, więc sprawdzanie jest bez sensu, jak mamy być razem, skoro mi nie ufasz?". Wiele osób tego typu nie widzi własnej hipokryzji i niesprawiedliwości w traktowaniu drugiej osoby. Ale mozna chociaż spróbować o tym porozmawiać, może akurat coś się wyjaśni, może wydarzyło się coś, co ona odebrała jako latanie za innymi i stąd ta obsesja i wypadałoby to wyjaśnić?
A ja obstawiam, że skoro cała akcja zaczęła się nagle, rok temu... to może znaczyć, że panna się puściła.
Taka nagła obsesja z czegoś musi wynikać.
Czasem wynika z uświadomienia sobie pewnych spraw na własnym przykładzie.
Będzie tylko gorzej. Kochasz ją czy jesteś przywiązany? Bo jsk jestes przywiązany to się odwiąż i poszukaj kogoś normalnego
Nawet jak ją kochasz to powiedz wprost, że to Cie męczy i odejdź przynajmniej na jakiś czas. Jak nie zrozumie to nie ma sensu...
FioletowyKangur ma rację. Niech się odwiąże i tyle. 😂
@cherryblue "Skoro go męczy to znaczy że zdradza, że nie kocha, że znalazł sobie cycolinę z teledysku, że ona już mu sie nie podoba. Wiedziała, że on taki jest! Wiedziała że ją zdradza już od dawna."
Taka logika.
Bo to jest bardzo chore...
1. to sie leczy
2. kazdy sadzi po sobie
3. uciekaj
Uciekaj póki możesz
Skoro nagle zaczęła być zazdrosna, to może sama ma coś do ukrycia? Uciekaj póki nie jest za późno. ;)
Byłem w takiej sytuacji. Nie ma szans byś to wytłumaczył. Będzie tylko gorzej. Z doświadczenia wiem że to ona jest problem. Sama pewnie jest niewierna i próbuje znaleźć dla siebie usprawiedliwienie na zasadzie "zdradza mnie, więc to ok że ja go też zdradzam". Dodatkowo uważam że ten typ uznaje nie tylko zdradę fizyczną ale i urojoną zdradę "psychiczną"
Ja tylko powiem, że "Kobiety mafii" mógłbyś obejrzeć, bo Dody tam akurat nie ma.
Jesli to sie tak nagle zmienilo to cos sie moglo wydarzyc, ze zaczela sie czuc niepewnie i zagrozona. Plus do tego nagonki w tv, internecie i kinie, ze zdrada jest fajna, ze nie mozna nikomu ufac i juz zaczynaja sie podejzenia, a pozniej to juz leci i jest sie tak zaborczym. Czasem nawet sie nie chce takim byc, ale to uczucie pragnoenia sprawdzenia telefonu jest silniejsze. Ja bym z nia porozmawiala, co ja az tak bardzo zmienilo
No chyba, ze to taki typ, ale to juz ty musisz ocenic.
Znajdź tej swojej pindzi jakieś pożyteczne zajęcie, bo widać, że z nadmiaru wolnego czasu się jej w dupie poprzewracało.