#FT0BA
I mam tu na myśli zarówno życie (historia na inne wyznanie), jak i higienę. Doprowadza mnie to do szału.
Julia (imię zmienione) jest maniaczką różnych maseczek, odżywek i toników, a zapomina o normalnej higienie. Woskowina dosłownie wychodzi jej z uszu, co sprawiło, że przestałyśmy słuchać w szkole muzyki na moich słuchawkach. Bo było to dla mnie ohydne. Włosy myje zbyt rzadko, przez co zawsze są tłuste. To samo tyczy się jej żółtych zębów i w konsekwencji cuchnącego oddechu. Dezodorant to dla niej kompletnie obca sprawa. Kiedyś używała, ale gdy stało się to niezbędne, przestała.
Po prostu zaczęłam jej unikać, bo tak od niej śmierdzi. Mam dość. Chciałabym jej o tym powiedzieć, ale nie wiem jak.
Julię stać na wszystkie środki czystości itd. Po prostu ona woli maseczki zamiast żelu, odżywki zamiast szamponu, słodkie napoje zamiast pasty do zębów i pot zamiast dezodorantu. Moja przyjaciółka nie zdaje sobie sprawy, że śmierdzi.
Nie rozumiem co tacy ludzie mają w głowach. Właściwie to bardziej nie rozumiem rodziców bo skoro stać ją na maseczki, toniki to nie nie jest zaniedbywana. Czy oni też nie widzą jak wygląda ich córka? Jeżeli jest twoją przyjaciółką to porozmawiaj z nią. Nawet jeżeli nie przyjmie tego dobrze to zrobisz jej przysługę. Ktoś w końcu musi powiedzieć jej prawdę, inaczej w dorosłość wkroczy z okropnymi nawykami.
Najlepiej powiedz jej prosto z mostu, że szkoła to nie Woodstock :)
Jak się boisz rozmowy, to podrzuć jej do plecaka żel i antyperspirant z dopiskiem "użyj nas"
Powiedz to jej, najwyżej stracisz znajomą, jeżeli jest prawdziwą przyjaciółką to zrozumie, jak się obrazi to znaczy, że nie warto się z nią zadawać.
Nie żeby coś ale zęby naturalnie mają żółty odcień :D tylko zależy od ilości substancji powodujących to, bo może być od prawie białego aż do prawie brązowych
Jest twoją przyjaciółką, a prawdy jej nie powiesz? Nie szanuję
Ja na twoim miejscu po prostu bym jej powiedziała żeby zaczęła dbać o higienę. Lepiej żeby się obraziła, ale żebyś miała czyste sumienie że jej o tym powiedziałaś, niż unikać jej bo nie chcesz jej urazić.
A Ty jesteś jej przyjaciołką i Twoim obowiązkiem jest ją uświadomić, że śmierdzi. Porozmawiaj z nią.
Zrób fake konto i napisz jej na Facebooku wiadomość że śmierdzi :>
Mam podobny problem. Moja przyjaciółka śmierdzi strasznie, nie umiem przy niej wytrzymać, mam odruchy wymiotne. Jest wspaniałą osobą (chociaż ostatnio zaczęła być oschła w stosunku do mnie) i jest mi przykro bo wiem, że jakbym jej to powiedziała to by nasza relacja legła w gruzach lub na śmierć by się na mnie obraziła. Ale zastanawia mnie jedno, dlaczego jej rodzice ( spoko ludzie ) nie czują, że śmierdzi? Nawet jej siostra się do niej klei i przymila ( a często wychodzimy razem bo chodzimy na oazę ) ma 18 lat i przytula się itd i nie czuje jak jej siostra śmierdzi? Od jej siostry nie < wali >. Dodatkowo moja przyjaciółka również używa maseczek, toników itd. Już serio nie wiem co robić.