Uwielbiam zabierać mojego chłopaka do mojego domu rodzinnego na weekendy. Dlaczego? Wcale nie dlatego, że mogę wtedy mieć wszystkich bliskich pod ręką. Dlatego, że wtedy mama zawsze robi pyszny dwudaniowy obiad, a na co dzień jej się nie chce.
Dodaj anonimowe wyznanie
To może czasem pomóż mamie a nie oczekuj, że zawsze wszystko będzie podane jak na tacy? To Twoja mama, nie perfekcyjna pani domu, może jej się nie chcieć.
Skoro masz chłopaka to zdaje się że jesteś na tyle dorosła że mogłabyś sama zrobić obiad...
A czemu nie? Co jest złego w samodzielnym gotowaniu lub pomocy mamie?
Nie jest też napisane, że bohaterka to robi :P
Ale jest napisane, że mamie nie chce się robić dwudaniowego obiadu na co dzień, a skoro bohaterka takiego obiadu chce to gdyby zrobiła jedno z dań, to miałaby obiad dwudaniowy. Voila!
Ale najwyraźniej obiady mamy bardzo jej smakują, może sobie robi obiady w tygodniu, ale najbardziej jej smakuje jedzenie mamy? Co w tym kuffa dziwnego, wszystkiego trzeba się doczepić?
Chłopaka to i trzynastolatki mają XD
Jezu po co tak gdybać. Zauważyłam, że ostatnio pod większością wyznań robicie coś takiego. Nie wiem czy mam się śmiać czy płakać.
Hm.. to ja również uwielbiam jak mój chłopak przyjeżdża ze mną do mojego domu rodzinnego. A jeszcze bardziej uwielbiam to, gdy razem z nim, a czasem nawet on sam na swoje życzenie gotujemy obiad dla mojej rodziny - to już tradycja że jak przyjezdzany na dłużej, to my gotujemy żeby reszta mogła trochę odpocząć
Jedzenie pierwszą miłością 💜
Jakby naszej gosposi sie nie chcialo robic obiadow to by juz nie byla nasza gosposia.
A na codzień masz tylko jednodaniowy? :(