#FrCzB

Jedząc przed chwilą banana, przypomniałem sobie moją nieudaną próbę samobójczą. Miałem wtedy około osiem lat, gdy młodsza siostra zniszczyła moją kolekcję narysowanych przeze mnie Pokemonów. Stwierdziłem wtedy, że świat jest zbyt okrutny, więc postanowiłem ze sobą skończyć. Niestety wszystkie tabletki były schowane przed nami, dziećmi. Jednak przypomniało mi się, że mama zawsze mnie ostrzegała przed zjedzeniem "jadu żmii", który znajduje się na końcu bananów. Tak więc przed snem, a po pożegnaniu wszystkich maskotek, zjadłem całego banana, włącznie z tym "jadem". Później jednak odechciało mi się umierać, wiec nie mogłem zasnąć przez pół nocy. Jednak nikomu nic nie powiedziałem, bo bałem się, że rodzice będą na mnie źli.
Wiem, że Anonimowi nie lubią niedokończonych historii. Więc, by nie trzymać Was w niepewności powiem, że nie umarłem :D
CzarownicyPies Odpowiedz

Im więcej anonimowych czytam, tym bardziej boję się pomysłów, jakie będzie miało moje przyszłe dziecko :D

Niveam

Mam dziecko i moje przerażenie sięga wyżyn.

Kanal90

Wystarczy nie opowiadać pierdół, że przyjdzie pan i Cię porwie, albo że końcówka banana jest mordercza :D

LerArJu Odpowiedz

Ostatnie zdanie mnie zszokowało...

anonimowawisienka

Niespodziewany zwrot akcji xD

xKaroo Odpowiedz

To dobrze, że te tabletki były schowane i zdecydowałeś się mimo wszystko na banana. Przynajmniej można tę próbę miło wspominać ;)

Ginnungagap Odpowiedz

Banan Bruno zabójca, w końcu należy do gangu :D

notofrugo Odpowiedz

Zakończenie najlepsze xD

KingOfParcel Odpowiedz

Mam 25 lat i do tej pory nie jem końcówek banana...

1q2a3z

Bo tam naprawde znajduje sie coś szkodliwego, moze nie do tego stopnia zeby zabic i nie jad zmii, ale cos tam jest

Lewkonja

W końcówce banana podobno są jakieś wirusy czy bakterie 🍌

challenginggirl Odpowiedz

Co do ostatniego zdania- cóż, domyślilibyśmy się :D W niebie (ew. w piekle) raczej nie mają Anonimowych...

Fankaladypanka30 Odpowiedz

Przeczytałam barana

Dodaj anonimowe wyznanie