#H3O0G
Mieszkał kilkadziesiąt kilometrów od mojego miasta, więc przyjechał pociągiem. Czekał na mnie naprzeciwko szkoły. Widząc mnie przeszedł przez ulicę i przywitał się. Dopiero wtedy zrozumiałam, że zdjęcia kłamią. Przywitałam się jednak i z uśmiechem przyklejonym do twarzy szłam obok niego. Pogadaliśmy chwilę. W pewnym momencie powiedział coś w stylu "Chciałbym ci zadać kilka pytań". Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie wyciągnął kartki, na której miał zapisane pytania w stylu "Jaki lubisz kolor,", "Jakie jest twoje marzenie", "Jakie masz plany na przyszłość", "Jakie zwierzęta lubisz", "Co cię interesuje"... pytania się nie kończyły. Zrobiłam wielkie oczy i poczułam przerażenie, a odpowiadając zdawkowo szłam jak najbliżej ulicy, mając nadzieję, że coś mnie przejedzie.
Spotkanie skończyło się po 10 minutach. Nigdy więcej...
a miałaś szansę dostać się do 1z10
Nic na siłę