Koleżanka z roku zaprosiła mnie, kolegę i jeszcze parę osób na swoje urodziny do knajpy. Spóźniła się godzinę, czekając na nią wypiliśmy po piwie. Gdy w końcu przyszła złożyliśmy jej życzenia, pogadaliśmy, wypiliśmy jeszcze jedno piwo. A potem solenizantka zapłaciła za swoje (tylko) piwo i poszła, zostawiając nas z rachunkiem do podziału. Impreza roku!
Dodaj anonimowe wyznanie
Moja była przyjaciółka zaprosiła mnie i ekipę na swoje 18 urodziny. Z góry zapewniła, że alkohol powinniśmy sobie sami załatwić. Spoko. Po omówieniu tematu z ekipą doszliśmy do wniosku, że nie pijemy. Podczas imprezy była przyjaciółka doszła do wniosku, że jednak powinniśmy wypić za jej zdrowie i nakłaniała nas do wypicia wódki, tak też zrobiliśmy Wiadomo, alkoholu się nie odmawia. Po trzech/czterech kieliszkach wstała i oznajmiła, że my już więcej nie pijemy, bo nie mamy swojego alkoholu. Nasze miny mówiły dużo, bardzo dużo. Nikt z nas pić nawet więcej nie chciał i nikt nie miał ochoty tam siedzieć. Co najlepsze, swoim przyjaciółkom ze szkoły polewała non stop,a nie miały własnego alkoholu. Są równi i równiejsi.
Jak ja robiłam 18, reż alko było we własnym zakresie. Moi znajomi dobrze wiedzą, że bie sram pieniędzmi aż tak, żeby sponsorować imprezę na w ciul osób. Ja sama przyniosłam chyba 2 szampany i ze 2 flaszki dla wszystkich, a jak ktoś chciał więcej, to sam sobie przyniósł. Of course to, co dostałam w peezentach, też od razu wypiliśmy ;) nikogo to nie szokowało ani nie uraziło. Więc jeśli ktoś sobie zastrzegł od razu, że nie ma kasy, to nie rozumiem, po co drążyć ten temat.
Urodziny "na Kuźniara".
cyt: Gdy w końcu przyszła złożyliśmy jej życzenia, pogadaliśmy, wypiliśmy jeszcze jedno piwo.
kuźniar by jeszcze dostał prezent i
Jak ja byłem na 18-nasce koleżanki to także była stypa, ponieważ wynajela lokal a alkohol mieliśmy sami kupować. Na samą imprezę przyszło może z 20 osób. Obsługa później chciała nas wyprosic ze nikt alkoholu nie kupuje(ceny były naprawde wysokie). Albo jak byłem na innej 18-nasce tez w klubie ( lecz nie był wynajmowany- tylko loza ;)) dostaliśmy po 2 piwa i pizze ;)