Nie wiem już co robić. Sprawa jest dość dla mnie wstydliwa... Mam owsiki. Od dwóch lat z nimi walczę. Ale na darmo. Ciągle wracają. Gdy już myślę, że to koniec, znowu się pojawiają. Nie wiem skąd to się bierze. Czy ktoś w moim otoczeniu je ma i nie walczy z tym, co powoduje, że się zarażam, czy za mało dbam o higienę. Nie wiem co robić, wpędza mnie to powoli w paranoję. Nie mam z kim o tym porozmawiać. Mieszkam w akademiku, więc podejrzewam, że to jakiś współlokator może być powodem ciągłego ich nawracania. Jednak głupio mi podejść i zapytać "może zrobimy sobie kurację na owsiki całym pokojem?".
Już nie mam sił na walkę z tym.
A najbardziej boję się tych wszystkich powikłań, które mogą się pojawić.
Dodaj anonimowe wyznanie
Głupio, czy nie głupio, ale właśnie tak powinieneś zrobić. Ja miałam identyczną sytuację, a rozwiązanie proste : każdy dostanie po tabletce, jednoczesna wymiana pościeli i po kłopocie. Profilaktycznie na przyszłość częściej myj ręce, a na pewno przed wzięciem czegokolwiek do ust.
Tak, a dodatkowo pilnować czy ktoś nie podbiera Ci ręczników.
Zarażenie się owsikiem może też następować przez Ciebie, czasem nawet wystarczy, że dotkniesz tamtych okolic, potem dotkniesz jakiegokolwiek przedmiotu i to tam zostaje, więc albo zostaje opcja wymycia wszystkiego super dokładnie albo niestety zmiany lekarza, bo 2 lata to za długo jak na taką chorobę :(
Mam to samo 😐 Niestety ktoś z Twojego otoczenia ciągle Cię zaraża. Ja radzę sobie lekami (tabletka raz na dwa tygodnie) i jem dużo czosnku. No i przede wszystkim- ścisła higiena rąk, przygotowań posiłków, częste zmiany bielizny, ręczników i pościeli, pranie ich w bardzo gorącej wodzie. Powodzenia 😢🙂
Ktoś zlecił Ci badania?
Niestety pozostają tylko tabletki i dbanie o higienę. Profilaktycznie pomiędzy można jest kwasne rzeczy lub ziemię okrzemkowa ( choć nie wiem jak sprawdza się u ludzi)
Co próbowałeś? Poszukaj sobie jak nasi dziadkowie radzili sobie z pasożytami. Może pomoże.
Jaja owsików na tyle upierdliwe, że potrafią unosić się w powietrzu i mogą znaleźć się w kurzu. Więc niestety, ale faktycznie pozostali mieszkańcy pokoju mogą być zarażeni, nie bez powodu jeśli dziecko ma robaki leczy się wszystkich domowników... Jeśli wszyscy jednocześnie się nie zaczniecie leczyć to Twoja samotna walka jest bez sensu :/
Jeżeli możesz sobie na to pozwolić to powinieneś/powinnaś zmienić lokum. Jeżeli kuchnia/łazienka jest użytkowana przez X osób to raczej ciężko będzie namówić wszystkich do leczenia. Zwłaszcza, że to nie tylko połknięcie tabletki, ale równocześnie należy przeprowadzać regularne i częste gruntowne sprzatanie, obejmujące najlepiej codzienne pranie ręczników i pościeli i dezynfekcję wszystkich wspólnie używanych przedmiotów. Gdybyś wynajmował/a mieszkanie w kilka osób było by to dużo prostsze, ale w tym wypadku trzeba by prawdopodobnie (zależy jak wygląda rozmieszczenie studentów w akademiku) zaangażować dużo więcej osób.
X
Poza tym jeżeli dbasz o higienę własną i ciągle się zarażasz ponownie to ktoś z twojego otoczenia musi naprawdę olewać temat...
Nie mieszkałam nigdy w akademiku bo zawsze przerażał mnie standard czystości i wspólne prysznice...
żale antybakteryjne do rąk, ciagłe mycie rąk, pierz pościel co chwilę
Jak będziesz dbać o higienę i codzinne zmieniać pościel to w 2 miesiące uporasz się z nimi bez tabletek
Po pierwsze,akademik a więc zarażeni są wszyscy,temat wstydliwy,to i wiadomo że chętnych do leczenia nie będzie,zarażacie się jeden od drugiego non stop,co zrobić,cóż jak mniemam możliwości zmiany lokum nie masz,a więc raz terapia tabletkami dla ciebie,a po tym co dzień,dwa razy dziennie szklaneczka soku z kiszonej kapusty,lub woda z sokiem z połówki cytryny,nie polecam profilaktycznego łykania tabletek na robaki,bo wysiądzie ci układ trawienny,no i co oczywiste zadbaj o czystą pościel i ręcznik,trywialne,ale potrzeba prawie 80 stopni by zabić jaja owsików,a tak z rozwiązań problemu na czasie polecam wyzwanie akademickie wypij ten koktajl,hihi wiadomo co powinnaś do niego dodać.
Podobno bardzo dobrze działaja pestki z dyni - 30 dag gotować 2h w 2 szklankach wody, później wypić na raz i mało jeść tego dnia
A robiłaś badania czy to na pewno owsiki?