A ja nie lubię, gdy ktoś porównuje ze sobą dwie rzeczy, których w ogóle nie powinno się ze sobą zestawiać. "Gra o tron" to serial fabularny, a "Korona królów" - telenowela. Oba gatunki mają swoje wady i zalety, ale porównywanie ich ze sobą to jak porównanie owczarka niemieckiego z yorkiem, niby to i to pies, ale nie ma sensu ich ze sobą zestawiać.
Ten hejt na "Koronę królów" bierze się głównie z takich właśnie porównań z dupy. Fakt, ten serial jest koszmarnie zagrany, ale ostatecznie ogląda się to nieźle, oczywiście mając na względzie, że ogląda się telenowele pokroju "Na wspólnej" czy "M jak miłość", a nie serial taki jak "Gra o tron".
Anonwho
I żeby nie było, że uważam "Grę o tron" za serial objawiony, najlepszy na świecie. Nie, nie uważam tak. Pierwsze sezony były genialne, ale im dalej tym gorzej, a ostatnie sezony pokazują, jak strasznie cała fabuła została potraktowana po łebkach.
ZeusKosmateus
Poza tym ,,Korona królów" miała być odpowiedzią na tureckie ,,Wspaniałe stulecie", to porównywanie już byłoby trafniejsze.
Anonwho
Dokładnie. To porównanie jest już jak najbardziej na miejscu. Chociaż "Wspaniałe stulecie" ma nieporównywalnie większy budżet, co niestety rzuca się w oczy jeśli patrzy się na scenografię i kostiumy, ale to akurat szczegół.
a11sia
Także nie lubię jak ktoś porównuje ze sobą te 2 seriale.
Uwielbiam grę o tron i od kilku już lat oglądam zawsze w dniach premiery i czytam co się da na temat filmu (z książkami czekam aż wyjdzie ostatnia część, nie chcę się denerwować jak inni fani książek :D).
Z drugiej strony bardzo podoba mi się Korona Królów ponieważ obrazuje dzieje historii Polski do tego stopnia że sama zaczęłam czytać na ten temat, do czego nigdy nie mógł mnie zmusić żaden historyk na lekcjach.
Owszem, jest gorzej zagrana, nie oszukujmy się jak większość Polskich filmów, ma znacznie mniejszy budżet i w zasadzie brak efektów specjalnych, ale to nie jest powód żeby aż tak krytykować ten serial...
Martwy
Za budżet jednego odcinka GoT można nakręcić 250 - 300 odcinków Korony Królów.
Nawet uwzględniając długość odcinka, wychodzi ponad 100 razy więcej.
KostkaRubika
Kochani, ja wiem, że to są dwa różne seriale (a KK raczej był inspirowany tureckim serialem historycznym), ale miało to być zestawienie serialu, który odniósł ogromny sukces (panuje powszechne przekonanie, że wręcz nie wypada go nie oglądać) z serialem powszechnie krytykowanym i wyśmiewanym, a nie porównanie dwóch produkcji tego samego gatunku.
Najgorsze jest to, że mam świadomość kulawej aktorskiej gry, niekonsekwencji, błędów realizatorskich i scenariuszowych w KK, ale i tak oglądam odcinek za odcinkiem, myślę o losach bohaterów, zalewam się łzami pod sentymentalną muzyczkę. I nie jest to guilty pleasure... A na GoT potrafię zasnąć (oglądam towarzysko z chłopakiem).
Dla mnie to dwie całkowicie różne rzeczy. Gra o Tron to fantasy z milionowym budżetem i jest nawet fajna, ale obejrzałem tylko 1 sezon, natomiast korona królów to serial historyczny robiony w Polsce i z naszym budżetem. Nie oczekujcie cudów, to nie holllywood, gdzie na byle kreskówke idzie budżet w dziesiątki milionów dolców, tylko rodzima produkcja i zamiast hejtować powinniśmy się cieszyć, że są ludzie, którzy coś robią. Mi się korona królów podoba
Ogólnie to nie wiem, jak można robić serial o Kazimierzu Wielkim, pomijając tak ważny element jego osobowości, jak r u c h a n i e wszystkiego co ma dwie nogi i niewiele między nimi (np. córka jego siostry).
Co wy wiecie o dobrych serialach.
Każdy wie że liczy się tylko Moda na Sukces :D
I „Przyjaciele”
Moda na suknie <3
Pf, nie znacie się. "Klan" - to jest coś!
A ja nie lubię, gdy ktoś porównuje ze sobą dwie rzeczy, których w ogóle nie powinno się ze sobą zestawiać. "Gra o tron" to serial fabularny, a "Korona królów" - telenowela. Oba gatunki mają swoje wady i zalety, ale porównywanie ich ze sobą to jak porównanie owczarka niemieckiego z yorkiem, niby to i to pies, ale nie ma sensu ich ze sobą zestawiać.
Ten hejt na "Koronę królów" bierze się głównie z takich właśnie porównań z dupy. Fakt, ten serial jest koszmarnie zagrany, ale ostatecznie ogląda się to nieźle, oczywiście mając na względzie, że ogląda się telenowele pokroju "Na wspólnej" czy "M jak miłość", a nie serial taki jak "Gra o tron".
I żeby nie było, że uważam "Grę o tron" za serial objawiony, najlepszy na świecie. Nie, nie uważam tak. Pierwsze sezony były genialne, ale im dalej tym gorzej, a ostatnie sezony pokazują, jak strasznie cała fabuła została potraktowana po łebkach.
Poza tym ,,Korona królów" miała być odpowiedzią na tureckie ,,Wspaniałe stulecie", to porównywanie już byłoby trafniejsze.
Dokładnie. To porównanie jest już jak najbardziej na miejscu. Chociaż "Wspaniałe stulecie" ma nieporównywalnie większy budżet, co niestety rzuca się w oczy jeśli patrzy się na scenografię i kostiumy, ale to akurat szczegół.
Także nie lubię jak ktoś porównuje ze sobą te 2 seriale.
Uwielbiam grę o tron i od kilku już lat oglądam zawsze w dniach premiery i czytam co się da na temat filmu (z książkami czekam aż wyjdzie ostatnia część, nie chcę się denerwować jak inni fani książek :D).
Z drugiej strony bardzo podoba mi się Korona Królów ponieważ obrazuje dzieje historii Polski do tego stopnia że sama zaczęłam czytać na ten temat, do czego nigdy nie mógł mnie zmusić żaden historyk na lekcjach.
Owszem, jest gorzej zagrana, nie oszukujmy się jak większość Polskich filmów, ma znacznie mniejszy budżet i w zasadzie brak efektów specjalnych, ale to nie jest powód żeby aż tak krytykować ten serial...
Za budżet jednego odcinka GoT można nakręcić 250 - 300 odcinków Korony Królów.
Nawet uwzględniając długość odcinka, wychodzi ponad 100 razy więcej.
Kochani, ja wiem, że to są dwa różne seriale (a KK raczej był inspirowany tureckim serialem historycznym), ale miało to być zestawienie serialu, który odniósł ogromny sukces (panuje powszechne przekonanie, że wręcz nie wypada go nie oglądać) z serialem powszechnie krytykowanym i wyśmiewanym, a nie porównanie dwóch produkcji tego samego gatunku.
Najgorsze jest to, że mam świadomość kulawej aktorskiej gry, niekonsekwencji, błędów realizatorskich i scenariuszowych w KK, ale i tak oglądam odcinek za odcinkiem, myślę o losach bohaterów, zalewam się łzami pod sentymentalną muzyczkę. I nie jest to guilty pleasure... A na GoT potrafię zasnąć (oglądam towarzysko z chłopakiem).
A ja nie ogladam zadnego z powyzszych. Lece pisac wyznanie.
Dla mnie to dwie całkowicie różne rzeczy. Gra o Tron to fantasy z milionowym budżetem i jest nawet fajna, ale obejrzałem tylko 1 sezon, natomiast korona królów to serial historyczny robiony w Polsce i z naszym budżetem. Nie oczekujcie cudów, to nie holllywood, gdzie na byle kreskówke idzie budżet w dziesiątki milionów dolców, tylko rodzima produkcja i zamiast hejtować powinniśmy się cieszyć, że są ludzie, którzy coś robią. Mi się korona królów podoba
Marna prowokacja...
a ja wolę cokolwiek od gry o tron, obejrzałam kilka odcinków i prawie usnęłam z nudów. Nie wstydzę się tego i jak ktoś pyta, to mówię wprost ;)
No cóż, każdy ma swój gust :)
A myślałam, że tylko ja uważam że gra o tron jest nudna 😂
Ogólnie to nie wiem, jak można robić serial o Kazimierzu Wielkim, pomijając tak ważny element jego osobowości, jak r u c h a n i e wszystkiego co ma dwie nogi i niewiele między nimi (np. córka jego siostry).
Ja też i każdy się może dowiedzieć, rozgłaszam to niektórym