#HbQc3

Parę słów o braku tolerancji, wrzucaniu wszystkich do jednego wora i zupełnym braku zrozumienia. Tym razem nie chodzi jednak o nietolerancję dla osób LGBT, a o nietolerancję ze strony przedstawicieli tej właśnie grupy.

Nigdy nie miałam nic do osób innej orientacji ani do transseksualistów, nawet nie przyszłoby mi do głowy, że może to być jakiś problem. Poza tym jestem przeciętnym, prostym człowiekiem, który nie siedzi w tym środowisku.Z tym właśnie wiąże się pierwsza sytuacja, o której chciałam napisać.

Jakiś czas temu poszłam na dużą imprezę, ludzie byli przeróżni, prawie nikogo nie znałam. Trochę się stresowałam, bo nie jestem najbardziej otwartą osobą na świecie, ale udało mi się namierzyć dwie - jak wtedy mi się wydawało - przyjazne twarze. Dwie dziewczyny siedziały trochę na uboczu, śmiały się i piły drinki. Zagadałam, przyłączyłam się do rozmowy, wszystko pięknie, ładnie. W którymś momencie zadałam pytanie, używając formy "czy byłyście". Nie pamiętam nawet o co dokładnie pytałam, za to reakcji nie zapomnę nigdy. Okazało się, że jedna z tych "dziewczyn" nie identyfikuje się ze swoją płcią biologiczną i nie życzy sobie używania żeńskich form. Następnie był wykład o tym, jacy heterycy są ograniczeni, bo w ogóle nie dopuszczają do siebie myśli, że mogą istnieć więcej niż dwie płcie. Generalnie zostałam wrzucona do jednego wora z narodowcami podpalającymi tęczę.
Może jestem głupia, ale czy serio ktokolwiek pyta każdą napotkaną osobę o jej płeć kulturową, żeby przypadkiem nie użyć nieodpowiedniego zaimka osobowego?

Sytuacja nr 2. Siedzę sobie spokojnie na ławce w parku. Koło mnie przechodzi dwóch facetów, siadają na ławce naprzeciwko i głośno zaczynają dyskutować o tym, co wieczorem będą robić w łóżku, jacy to są niegrzeczni itp. To było bardzo krępujące, więc wstałam i poszłam. Na odchodne usłyszałam jeszcze: "homofobka".
Widocznie panów bawiło stawianie innych w niezręcznej sytuacji. Słuchanie o szczegółach życia seksualnego innych ludzi zawsze jest dla mnie niezręczne, niezależnie od orientacji rozmówców.

Sytuacja nr 3. Idę miastem, raczej każdy zauważyłby, że nie wyszłam sobie na spacer, tylko się spieszę. Zaczepia mnie chłopak, zbierający podpisy na jakieś wybory, nie dosłyszałam dokładnie o co chodzi, w każdym razie padło nazwisko Anny Grodzkiej. Niestety naprawdę nie miałam czasu, więc musiałam chłopakowi przerwać. Usłyszałam jeszcze, że za rogiem zbierają podpisy na ONR, więc tam mam "wypieprzać", jak taka ze mnie nietolerancyjna "prawdziwa polka" (celowo piszę z małej, bo raczej pan chciał mnie w tej sposób obrazić).

Wiem, że to tylko 3 sytuacje, że nie każdy zachowuje się w tej sposób. Mam jednak szczerą nadzieję, że są to odosobnione przypadki, bo jeśli tak ma wyglądać walka o tolerancję, to przepraszam, ale robicie to źle.
grzejniczek Odpowiedz

Masz moje poparcie. 👍

Pannica Odpowiedz

Wg mnie te wszystkie homo itd powinni wiedzieć że innych też się nie obraża. To jest jak z rasizmem wobec białych, obrażasz czarnego- ptfu! Jak możesz!
Obrażasz białego - Spokojnie, nic się nie dzieje

Oikawa Odpowiedz

Bo powaleni ludzie znajdą się w każdej grupie społecznej, narodowości, religii, orientacji, wszędzie. Nie ważne czy homo, hetero, biały, czarny, muzułmanin czy chrześcijanin, w każdej tej grupie można spotkać i spoko ludzi i takich którym ma się ochotę przybić piątkę krzesłem w twarz. Dlatego moim zdaniem należy patrzeć na człowieka jak na jednostkę a nie całą grupę i osądzać od razu daną część społeczeństwa (Nie mówię, że autorka tak zrobiła)

Oikawa

Miało być "nie osądzać", żeby nie było

BlachazRdza Odpowiedz

"Wliczam" się do grona LGBT, ale przytakuję Ci w każdym momencie wypowiedzi. Sam nienawidzę takich zachowań, które opisałaś. Naprawdę mi wstyd nieraz za "moich", którzy zachowują się, jakby byli panami świata i w ten sposób niby chcą przekonać innych do siebie, a ma to odwrotny skutek. Żyję sobie po cichu, nie ukrywam się, a jednocześnie nie afiszuję z tym, kim jestem i jaki jestem - może dlatego takich zachowań oczekuję od innych. To prywatna sprawa, tak uważam, nasza całkowicie, a nie całego świata. Każdy jest trochę inny i ok - niech sobie jest. Aczkolwiek bez przesady i śmiesznych akcji.

wyrafinowana Odpowiedz

Zauważyłam, że większość (większość ludzi, których poznałam, oczywiście) przedstawicieli LGBT+ to osoby baardzo roszczeniowe. Oczekują, że tolerancja działa w jedną stronę, oni mogą bezkarnie kogoś gnoić. Obrażają się o byle gówno (tak jak w Twej historii o tę sytuację z płcią) i generalnie uważają, że całe społeczeństwo jest be i fu, każdy ich dyskryminuje a oni są biedni i pokrzywdzeni.
Takie samo mam zdanie o większości tych pikietujących na marszach, paradach etc, ale nie wiem jak jest, widzę tyle, co wyszukam w internecie. Sama taka "śmietanka" się mediom ujawnia najwyraźniej.

Mam nadzieję, że spotkam też tę normalną stronę tejże społeczności, bo jak na razie z moich doświadczeń wynikają same negatywy. A jako człowiek prosty bym chciała tylko zrozumieć i normalnie pogadać o poglądach...

Pusia

Ale w jaki sposób chcesz pogadać o POGLĄDACH z osobą, która jest ODMIENNEJ PREFERENCJI SEKSUALNEJ? Preferencja seksualna, ogólnie tego typu rzeczy nie są kwestią poglądów. Chyba że ktoś mówi o jakiejś płci kulturowej, ale mnie to pojęcie jest zupełnie obce. Poza tym musisz mieć ogromnego pecha, że poznajesz samych idiotów. U mnie połowa znajomych jest homo i żadnemu z nich nie odpierdala, tzn. nie są roszczeniowymi robakami.

wyrafinowana

Czyli jak są homo to nie mogę z nimi rozmawiać o poglądach, bo ich nie mają, mają tylko orientację? Brawo, doczepianie się jednego słowa tak bardzo na topie. ;)

Pusia

Twoja wypowiedź brzmi, jakbyś chciała porozmawiać o „poglądzie”, jakim jest homoseksualizm. A w takiej sytuacji odpala mi się trigger.

kitsunemi Odpowiedz

Mam problem z tym wyznaniem, bo z jednej strony zachowania tu opisane (pomijając pierwsze) są bezczelne i obleśne tylko że... orientacja w nich tak naprawdę nie ma żadnego znaczenia. Pary hetero potrafią robić dokładnie to samo, a jednak w ich przypadku praktycznie nikt się nie oburza. To po pierwsze.
Po drugie jestem częścią LGBT i wiem dobrze, że w wielu sytuacjach człowiek odpowiada agresją, bo ma już dosyć. Przez ileś tam czasu człowiek znosi docinki, wszelką agresję, codziennie czyta, jak to x pobił y, bo ten/ta był/a ze środowiska LGBT. W takim człowieku w końcu włącza się jakaś nerwica, a złość w końcu zostaje wyładowana na niewinnych ludziach. Ale oczywiście sa też ludzie, którzy po prostu sa dupkami. Ale oni są wszędzie.

wandea

Ależ się mylisz - obleśne zachowanie par hetero oburza prawie wszystkich, tak samo, jak analogiczne zachowanie par homo. Widocznie nie zauważasz tych reakcji, bo koncentrujesz się tylko na wychwytywaniu niechęci do homo.

BlondynaWJaponii

Pewnie nie powinnam sie wam wcinać tu ale muszę sie wypowiedzieć:
wandea mylisz się. Obleśne zachowania osób hetero nie są równe zachowaniom osób homo. Bo w tym drugim przypadku zawsze dochodzą stereotypy, nienawiść do orientacji, sianie fałszywych argumentów i chęć zabicia, a w przypadku hetero jest trochę "oj, jakie to obleśne", trochę śmiechu i na końcu wszyscy zgodnie rozchodzą się do domu.
I z jakiegoś powodu, gdy kilka osób homo coś odwali, to nagle całe środowisko jest zepsute i do odstrzału,a gdy osoby hetero coś odwalą, to... w sumie nic sie nie stało. No przecież sa ludzie i parapety. No inni hetero są ok.

Kuudere Odpowiedz

A potem dziwią się, że o LGBT mówi się tak, a nie inaczej....

SweetKitty

No coż, ale ludzie też wrzucają osoby LGBT do jednego worka. Nie wszyscy sa popieprzeni

GwiazdkaAngel

Jeśli nawet osoby, które mogłyby należeć do LGBT+, wstydzą się tej społeczności, to coś jest na rzeczy. Owszem, znam jej przedstawicieli, którzy są wspaniałymi, tolerancyjnymi ludźmi, ale mam też przyjaciela geja i drugiego przyjaciela bi, którzy są zniesmaczeni, kiedy przychodzi do rozmowy o LGBT+, nie znoszą się z tym identyfikować.

LamaGod

Już sam skrót którzy niektórzy wprowadzają (ten plusik sie rozkłada na lgbtqiaacostam)(naprawdę sa takie skróty) to mi sie odechciewa

GwiazdkaAngel

Wiem, że ten plusik się rozwija. A najgorsze jest to, że są osoby, które za brak tego plusika by cię zjadły (albo za zapis LGBT+ zamiast LGBTQIAPK+, bo przecież "wszyscy chcą być uwzględnieni"). Radykalne odłamy potrafią być nawet przeciwko sobie (homo najeżdżający na bi i pan czy ace wyklinający wszystkich to norma), już nie wspominając o nienawiści do hetero, nawet wspierających ("obrazisz kogoś z inną seksualnością? Jesteś nietolerancyjnym homofobem!" dwa posty później "ha ha, obrażanie hetero takie zabawne"). To straszne, co tam się potrafi dziać, ja się cieszę, że nie mam radykalnych znajomych.
Uprzedzając minusy i kłótnie: to są moje obserwacje. Nie żadne propagandowe bzdury wymyślone przez homofobów, tylko autentyczne sytuacje z blogów niektórych osób należących do LGBT+.

Taurus Odpowiedz

nawet nie zdajecie sobie jaka hipokryzja panuje w tym środowisku, jest więcej przykładów, które można wymieniać. Aż odechciewa się być gejem i dołączyć do palaczy tęczy...

Herbatnik Odpowiedz

Wiadomo, że w każdej grupie znajdą się ludzie, którzy będą mieć problem o wszystko. Nic z tym nie zrobimy. Trzeba się starać otaczać ludźmi, którzy nie obrażają się o byle gówno i nie są przewrażliwieni na swoim punkcie. Oczywiście nie zawsze można sobie na to pozwolić. Współczuję takich doświadczeń, nic im nie zrobiłaś a oni doczepili się. Mi też zdarzały się takie sytuacje więc rozumiem.

ThisLove Odpowiedz

A ja kiedyś krzywo (niespecjalnie, zaskoczyli mnie) spojrzałam na gejów to się uśmiechneli. Ci to mieli podejście

Zobacz więcej komentarzy (13)
Dodaj anonimowe wyznanie