#HoL8s

Rzadko chodzę po domu w butach, ale jak już usiadłem w butach do kompa, to okazało się, że chwilę wcześniej na spacerze wdepnąłem w psie gówno. Jeszcze fajniej, że mam taki odruch, że kładę nogi na fotelowym wsporniku od kółek. No i zauważyłem to dopiero jak zdjąłem buty... i wsadziłem w to gołe stopy... kur...
NieOgaR Odpowiedz

Ja jakoś nigdy nie chodzę po domu w butach, w których wcześniej byłam na polu. Jakoś świadoma tego ile piasku itd się ich złapało... Nie chcę roznosić tego po całym domu i robić sobie jeszcze więcej sprzątania.

PinkFloyd

Pani widzę z Krakowa

szareokno

Z Małopolski lub Podkarpacia :)

zxzxzx

Ja mam kilka par butów. Na pole bym wybrała gumowce, w których faktycznie po domu nie chodzę. Za to już do sklepu, urzędu, lekarza, pracy itd. założę adidasy i nie zdejmujęich w domu. Z jednego prostego powodu: pies zjada wszystkie moje kapcie góra po tygodniu. Butów i kapci innych domowników nie tyka.

NieOgaR

Śląsk, ale cieszę się, że w innych miejscach też bym się odnalazła :)

HerbatkaMalinowaa

Ale po polu jako prawdziwym polu czy na dworze? Bo jak to czytałam to miałam w głowie, że chodzisz po polu na wsi. Dlaczego gdzieniegdzie jest tak dziwnie utarte, że wychodzi się na pole?

MissWilczusiaPL

@HerbatkaMalinowaa regionalizm, o ile tak sie to nazywa, w południowej czesci Polski

WaywardSon

Można też spojrzeć na to inaczej. Jak ktoś bywa na dworach, to od czasu do czasu wyjdzie na pole. I odwrotnie :P.

xxyyzz

Jestem z Podkarpacia i u mnie też wychodziło się na pole 😀 Wiem, że dla niektórych to może wydawać się śmieszne, ale tak samo dla mnie brzmi zakluczyć drzwi, zamiast zamknąć na klucz 😀 każdy region ma swoje regionalizmy 😀

DarkPsychopathII

Mnie zawsze uczyli, że się wychodzi na pole, jak się jest osobą szlachetnie urodzoną lub wykształconą. Pan wyjdzie na pole pilnować chłopów, żeby się nie obijali, a chłop na dwór wysłuchać poleceń Pana. Nawet w "chłopach" bywało się u dziecica na Dworze, a na codzień pracowało przy żniwach.

zxzxzx

A te żniwa to gdzie? Na polu.

Zobacz więcej odpowiedzi (1)
LaniaLania Odpowiedz

Bardziej od tego, że włożyłem stopę w psie gowno ( po dokładnym umyciu nie ma śladu gowna) brzydzi mnie fakt, ze zakładasz na gola stopę buta! Fujjjjj !

LaniaLania

To, ze noga np. w wakacje ci się poci, i cały ten pot nie wchłania się w skarpetke ( Bo skarpetke przede wszystkim ma wchłaniać pot) tylko zostaje w bucie... ale ci te buty musza smierdziec , bo butów nie wrzucisz do pralki po każdym użyciu ( w ogóle nie powinno się prac butów) poza tym możesz dorobić się grzyba,
Tak zwanego w moich stronach "szfajfusa"... nie wstyd ci zdjąć buty u znajomych? Bo nie wierzę że pachną ci nogi fiołkami..

LaniaLania

Mimo wszystko nadal jest to dla mnie obrzydliwe. Ale każdy chodzi jak lubi i moje argumenty raczej nie zmienia twojego podejscia:)

9110037486 Odpowiedz

Ja tam miałem lepiej, kiedyś ciąłem jakąś rurkę na ogrodzie flexem, pech chciał, że mój pies załatwił swoją potrzebę na ogrodzie... zorientowałem się dopiero jak uwaliłem sobie buty, podłogę, dłonie i krzesło biurowe, że ta rurka była w gównie :D

Dodaj anonimowe wyznanie