#I0DOU

Jakiś czas temu pojechałam do chłopaka na rodzinny obiad. Na obiedzie byli wujki, dziadki, ciotki, itd. Był też 2-letni brat mojego chłopaka.

A więc w połowie tego pysznego obiadku, mały przylatuje do salonu i wielce ucieszony podbiega do miejsca gdzie siedziała jego mama, a następnie kładzie brązową kulkę na stole krzycząc:
- Mamo, mamo! Patrz co zrobiłem! Kupkaaaa!
Sądząc po minach rodzinki chyba nie tylko mi odechciało się jeść. ;)
KarolinaPoludniowa Odpowiedz

Czyżby dzisiaj wyznania, które miały trafić na główną, poszły omyłkowo do archiwum? Bo w poczekalni były dodawane jak zwykle. A z komentarzami, jak i był problem, tak jest i nadal:/

zabawatrwa Odpowiedz

Haslo chyba nablysk

amelcia1982 Odpowiedz

Już nie lubię tego smarkacza. Najlepiej mu do gęby włożyć co na stole położył.

SceptCyn

Tys troll czy na serio tak o dwulatku?
Czy też mierzysz swoją miarą: co oprócz gówna Ci rodzina do gęby wpychała?

Dodaj anonimowe wyznanie