#I9gyy
Mój kuzyn (Janek) mieszkał jako student ze swoją mamą i jej partnerem (Marcinem), z którym miał bardzo dobry kontakt. Oboje lubili rozmawiać na filozoficzne tematy, które nigdy się nie kończyły, pewnie dlatego, że oboje mieli dusze artystów (Marcin był zawodowym malarzem). Mieli także w domu świeczkę z ozdobnymi motylami, która po zapaleniu dawała cień wyglądający jakby na ścianie siedziało kilkanaście czarnych motyli. Natchnęło ich to do rozmowy, dlaczego motyle po przepoczwarzeniu się nie wracają do swoich dawnych krewnych gąsienic i nie mówią im, że życie w nowym wcieleniu to coś cudownego i nie mają się czego bać. Janek stwierdził, że to dlatego, że gąsienice i tak nie uwierzyłyby im, nie poznałyby ich i pewnie jeszcze przestraszyłyby się ich. A w swoim czasie gąsienice i tak poznają piękny, nowy świat. Było to metaforą odpowiadającą na pytanie, dlaczego dusze ludzkie nie wracają na ziemię i nie mówią żyjącym o życiu po śmierci.
Niedługo później, w listopadzie, Janek miał śmiertelny wypadek, zginął na miejscu. Był naprawdę złotym chłopakiem, nie było osoby, która by go nie lubiła, więc każdy bardzo to przeżył i starał się z tym pogodzić na własny sposób. Marcin wyrzucił swój smutek poprzez malowanie nowego obrazu. Był grudzień, gdy kończył, więc zdziwił się bardzo, gdy nagle na rogu obrazu usiadł mu czarny motyl. Marcin zaczął mu się przyglądać, bo po długim czasie motyl wciąż nie odlatywał. I nagle przypomniał sobie dawną rozmowę z Jankiem przy świecy. Wyciągnął powoli rękę i powiedział "Janku, usiądź mi na nadgarstku, wiesz, że nic ci nie zrobię". I motyl bez wahania przeleciał z obrazu na jego rękę. Siedział tam dopóki Marcin nie skończył malować, po czym odleciał, choć w pokoju drzwi i okna były zamknięte.
Janku, wiedz, że nigdy Cię nie zapomnimy.
Mógł być to przypadek, ale historia bardzo mi się podoba.
Ten motyl skojarzył mi się z life is strange
"dlaczego motyle po przepoczwarzeniu się nie wracają do swoich dawnych krewnych (...) gąsienice i tak nie uwierzyłyby im, nie poznałyby ich i pewnie jeszcze przestraszyłyby się ich."
Dlatego wolę roznowy z biologami (i innymi naukowcami) niż artystami xD
A ja właśnie uwielbiam rozmowy z takimi artystami :) Jakoś tak życie na chwilę przestaje być takie szare i nudne. Wiesz, że to bajki, a nie prawda, ale wtedy to się nie liczy, słuchasz baśniowej historii, a nie suchych faktów
Czyli co, reinkarnacja potwierdzona?
Szczerze mnie to wzruszyło.
Na pewno Janek przeczyta Anonimowe i ucieszy się z Waszej wiadomości!
Myślę, że on tam ma ciekawsze rzeczy do roboty od czytania anonimowych :D
Ale anonimowe to bardzo ciekawe zajęcie :D
Dzieją się takie rzeczy! I ja również w to wierzę.
gdzie w grudniu lataja motyle?
Jest coś pięknego i delikatnego w tej historii. Żałuję, bardzo żałuję, że nie można już dodawać wyznań do ulubionych.
Można, tylko trzeba wejść w wyznanie klikając na kod.
Piękna historia.