#IWwxa

Kilkanaście lat temu, gdy miałam około 14 lat, moi rodzice za wszelką cenę próbowali dalej wmawiać mi, że Mikołaj istnieje.


Podczas Wigilii mój tata "poszedł za potrzebą". Tak naprawdę wyszedł na dwór i w wielkich drewnianych butach skakał po śniegu, robiąc "ślady Mikołaja", w międzyczasie plując pogryzioną marchewką na śnieg.
Jak się o tym dowiedziałam?
Gdy przyjechało pogotowie.

Okazało się, że mój tata robiąc swoje akrobację w drewnianych butach przewrócił się o psią kupę i wpadł do dziury wykonanej przez naszego owczarka. Całe ferie zimowe spędziłam odwiedzając połamanego tatę w szpitalu.

Wesołych świąt, anonimowi!
panama Odpowiedz

Urocze😊

JemBigosZchlebem Odpowiedz

95% rodziców miało by to w dupie, a ty marudzisz, że ktoś dla ciebie robił z siebie głupka... Żal mi cię dziewczynko... :-(

Selevan1

Coś w tym jest. Chciałbym takiego tatę.

dylanula

Wth, gdzie ona marudzi? Opowiada incydent, to jak się skończył, nie jest przecież jej winą.

JemBigosZchlebem

Pierwszy akapit to już marudzenie typowej nastolatki, jaka to ja jestem dorosła, a oni mnie traktują jak małe dziecko. A nie to jak się skończyło.

riverdale

@JemBigosZchlebem

Wyjmij kij z dupy, to przecież tylko zdanie, nie jest "marudzeniem typowej nastolatki", tylko wprowadzeniem w sytuację.

distempervirus

Wmawianie czternastolatkowi, że Mikołaj istnieje jest żałosne. Takie akcje byłyby fajne, gdyby to było czterolatka.

TheDarkestLarrie

@Up tak jak wmawianie istnienia rożnych bogów, a jednak kościół i religia w szkole mają się nieźle ;)

RosaVarAttre

JemBigosZchlebem, bo nastolatek nie jest małym dzieckiem. To normalne, że człowiek w tym wieku chce już być traktowany poważniej. Nie widzę powodów do krytyki.

Wikis

Z jednej strony super, a z drugiej po co tak naginać rzeczywistość?

JemBigosZchlebem

Prawda zabolała dzieciaczki? :)
14 latek to dalej dziecko. Nawet większe niż taki parolatek

Kattegato Odpowiedz

Daję łapkę w górę, ponieważ mnie to rozśmieszyło.

Rest2 Odpowiedz

Tak usilna próba wmawiania czegoś takiego 14-latce jest niedorzeczna, o ile to prawda to rodzice wyglądają na oderwanych od rzeczywistości.

kondzio102 Odpowiedz

To Mikołaj nie istnieje?!

ogoniasta Odpowiedz

🎄 <- choinka niezgubka

LubieSliwki Odpowiedz

Kurde...ale po co pluł marchewką?

HoustonNaZadupiu

...że niby renifery i te sprawy. Chyba ;)

bezowysweter

To była dla mnie największa tajemnica tego wyznania. Pal licho ojca, ale na cholerę marchewka😂 Przyznam szczerze, że w życiu bym na to nie wpadła... + a gdzie odciski reniferów w takim razie?

Famijana Odpowiedz

Co by nie mówić, moim zdaniem super tato. Wiara w świętego Mikołaja to coś niepowtarzalnego, zawiera w sobie ogromny procent magii świąt i naprawdę potrafi uczynić Wigilię jeszcze bardziej kolorową w oczach dziecka. Na pewno nie chciałabym wychować się bez tej wiary. O tym, że Mikołaja jednak nie ma, dowiedziałam się dopiero jako ośmiolatka (i to dlatego, że przycisnęłam mamę do muru, bo w szkole jako jedyna w niego wierzyłam, kłóciłam się o jego istnienie z resztą dzieci i nazywały mnie głupią), dziś uważam, że to i tak za wcześnie.

TylkoRaz Odpowiedz

Czy tylko ja nie rozumiem po co tata pluł pogryzioną marchewką na śnieg ? :)

NaSwojSposobDziwna

Renifery?

Dodaj anonimowe wyznanie