#J4a69

Na początku wieku, zaraz po studiach, dostałem pracę. Niby tylko handlowiec, ale w ciągu 5 lat całkiem ładnie się rozwinęła. Umowa o pracę i razem z prowizjami pensja na poziomie ok. 6000 zł miesięcznie.

Poznałem wtedy też Agę. Kobieta wg mnie idealna, wygląd modelki i zero zahamowań w sypialni. W każdym razie wziąłem wtedy kredyt na mieszkanie, niby niedużo, bo 70 tysięcy, część miałem w oszczędnościach. No i nadszedł ten rok...

W mojej korporacji zająłem 3 miejsce w skali kraju za wyniki handlowe i dostałem wtedy mały prezent - limitowaną, specjalną wersję zegarka. Taki tytanowy, wszystko mający (alarm, stopery podświetlenie) elegancki model. Wart około 8 tys. No i w tym samym roku pojawił się nowy dyrektor handlowy na Polskę, goguś zaraz po studiach. I wyliczył, że trzech świeżaków na umowy zlecenie mających zarobek tylko z prowizji zarobi 3 razy tyle co doświadczony handlowiec przy tych samych kosztach. Zarząd zachwycony, bo premie będą itd. A my dostaliśmy info, iż z dniem takim a takim spółka w holdingu Handel 1 zostaje zamknięta, a na jej miejsce wchodzi Handel 2. I możemy dalej pracować, ale musimy założyć działalność i prowizja o 20% wyższa. Kredyt zadecydował i pozostałem w firmie, ale zarobki i koszta okazały się inne.

Spłacałem kredyt i opłaty, ale na życie miałem około 300 zł na miesiąc. Aga mnie opuściła, bo stwierdziła, iż jestem gołodupiec i ona nie dorzuci się do gospodarstwa, gdyż ona zarabia na własne potrzeby, a ja jak chcę mieć dostęp do jej krągłości, to mam obowiązek ją utrzymywać.

I tak 4 lata.

W pewnym momencie, gorszym handlowo, zastawiłem sporo sprzętów z domu, w tym zegarek. Bo paliwo muszę kupić, aby dojechać do klientów.

Kredyt spłaciłem, o czym nikt nie wie, jadąc na produktach z wyprzedaży, mortadeli i chlebie. Czasem cały mój posiłek na dzień to 1 kg ziemniaków i trochę skwarków ze słoniny. A najlepsza wędlina to były skrawki kupowane niby dla pieska.

Ale po tych chudych latach mogłem wrócić na dawne stanowisko z lepszymi warunkami, jako kierownik grupy (gogusia wywalili z firmy z prędkością nadświetlną, gdy podsumowali 3-letni plan jego pomysłu i wyszło, że moje wyniki były porównywalne z pracą 7-zleceniowych, szczególnie przy ich rotacji).

A czemu o tym piszę? Gdy zastawiłem zegarek, dostałem za niego 500 zł, ale nie dałem rady go wykupić. Ale sentyment do niego został. Chciałem mieć chociaż wersję podstawową tego modelu. I znalazłem. Na pewnej stronce jakiś lombard za 50 zł ma taki w ofercie. Jedyny jaki trafiłem przez kilka lat. Ja z Wawy, zegarek za Jelenią Górą.
Zamówiłem i przyszedł... Numer seryjny mojego zegarka. Wrócił do domu.

PS. O Adze wiem, że nie ma za wesoło.
JoseLuisDiez Odpowiedz

Jeżeli byłeś dobry w swoim zawodzie, to w momencie gdy nowy szef "zaproponował" inne warunki powinieneś zacząć szukać innej pracy, np. u konkurencji, gdzieś gdzie twoja praca i doświadczenie zostało by odpowiednio (finansowo) docenione. Jak mieszkasz w Warszawie, to korpo potrzebujących dobrych specjalistów jest sporo.
A co do wszelkiego rodzaju lombardów itd.
Kilkanaście lat temu kupiłem w lombardzie rower za 200 zł, lekko używany. Taki sam model (nowy) kosztował kilkanaście tys. - ludzie sprzedają różne rzeczy, nie zdając sobie sprawę ile to może być wartę.
A rower służy mi dobrze do dziś.

veriki

A umowa o zakazie konkurencji i inne twory tego typu, zwłaszcza w korpo, skutecznie takie przejścia uniemożliwiają.

Dess

Veriki - jeśli następuje zmiana warunków pracy i płacy, zwolnienie poprzez restrukturyzacje zakładu pracy itp. klauzula antykonkurencyjności przestaje istnieć. Poza tym, wystarczyło żeby firma przez jeden miesiąc nie zapłaciła haraczu 25% wynagrodzenia, z tytułu tej klauzuli (jeśli ma ona moc po rozwiązaniu stosunku pracy), gość robi co chce i były pracodawca może mu skoczyć

Ojacie

Jeszcze dorzucę jedno - jeśli jakiś dobry specjalista ma lojalkę, ale inna firma go bardzo chce, to zwyczajnie mu tę lojalkę spłacają - niejako "odkupują" od innej firmy pracownika, płacą za niego karę umowną a on wtedy sobie może iść do nowej roboty.

KluseczkaMala Odpowiedz

I dobrze jej tak. A ty dzięki gorszemu okresowi w życiu przekonałeś się że Twoja była to pustak. Więc nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło.

JoseLuisDiez

To akurat jedyna zaleta trzymania się firmy za wszelką cenę.

KIuska

Ją interesowały jego pieniądze a jego interesowalo jej cialo i brak zahamowań w łóżku- byli siebie warci 🤷‍♀️

Ambra

@KIuska Czy brak zachowań w łóżku oznacza że dziewczyna musi lecieć tylko na kasę?
No i z wyznania wynika że on był po prostu jej sponsorem.

KIuska

A gdzie ja tak napisalam? Nigdzie tak nie napisalam. Napisalam jedynie, ze leciala na kase a to wynika z wyznania a autorowi podobalo sie to ze nie ma zahamowan w lozku. Jedno nie wynika z drugiego.

tramwajowe Odpowiedz

Bardzo mi się podoba puenta o zegarku. Wierzę że to prawda, bo życie pisze zaskakujące historie.

Archos Odpowiedz

ale ściema - zegarek za 6 tys lombard wystawił za 50 zł - dobre bajki możesz pisać cała reszta taka sama - no ale czytadło jest XD

Vito857 Odpowiedz

Trzeba było szukać nowej pracy. Jeśli masz wysokie kwalifikacje i jesteś w tym dobry, nie miałbyś najmniejszego problemu.

Franz1983 Odpowiedz

Taaa jasne. Za zegarek wart 8 tys dostałeś w lombardzie 500zl? No sorry ale takiej lichwy to nawet w czasach biblijnych nie było. I jeszcze później ktoś go wystawił za 50 zł. Smoka tylko w tej bajce brakuje.

sylvia28984 Odpowiedz

O kurczę, miłe zakończenie. Fajnie, że zegarek do Ciebie wrócił! :)

Kisielmielony Odpowiedz

Banal, wiem, ale to wyznanie jakoś tak dodało mi otuchy... od kilku dni nie mogę dojść do siebie po rocznicy wyzwolenia i opowieściach o obozach (kolejny raz, ale ciagle dobija mnie to) A to wyznanie tak mnie ustawiło do pionu- jesteśmy dzisiaj, teraz, zycie idzie dalej, mamy tyle szczęścia być tutaj i tak:)
Skoro zegarek wrócił do Ciebie to pewnie dlatego, ze na to zasłużyłeś :)

Karmawszechswiata Odpowiedz

Wytrzymałeś i pokazałeś, że można wyjąć z beznadziejnej sytuacji. Dobra karma wróciła. Tak trzymaj.

pannaanna86 Odpowiedz

Ogromnie to ucieszyło, że Twój zegarek do Ciebie wrócił! :)

Zobacz więcej komentarzy (2)
Dodaj anonimowe wyznanie