#J7sIr

Bardzo dawno temu (a uwierzcie mi, że naprawdę było to dawno temu) mając 18 lat pojechałam do NRD (dla nieznających tematu chodzi o Wschodnie Niemcy) na tzw. międzynarodowy obóz, gdzie młodzież z krajów demoludów przy wspólnej pracy dla wspólnego dobra, świetlanej przyszłości i szerzenia komunizmu, zawierała przyjaźnie.

Poznałam tam pewnego, młodszego o rok Bułgara. Nie wiem, co mnie siekło wówczas, chyba szalejące hormony, ale zaczęłam się z nim spotykać. Oczywiście były to spotkania niewinne. Czasami buzi buzi i to wszystko. Bo ja byłam jeszcze panienka nieru....szana. Tak tak dzieci drogie - były takie czasy, że po ziemi chodziły osiemnastoletnie dziewice. Tak na marginesie to facet był zupełnie nie w moim typie. Taki pizdanty Mateusz i sierota społeczna w jednym. Przypominał mi Glenna Medeirosa, którego szczerze nie znosiłam. Jego piosenek zresztą też.

Próbowaliśmy rozmawiać w międzynarodowym języku naszego zaprzyjaźnionego zza wschodniej granicy kraju, ale po 6 latach nauki tegoż języka nie potrafiłam wiele powiedzieć i zrozumieć też. Zresztą jak chyba 98 % ówczesnej młodzieży.

W ostatni wieczór przed moim powrotem do Polski spotkaliśmy się również. Szwendaliśmy się po obozie, to tu to tam. Obóz był w lesie, nad jeziorem,oświetlony i tylko kilkoma latarni więc ogólnie było dosyć ciemno. W pewnym momencie on mi coś dał. Ooooh - pomyślałam - jakie to słodkie. Dał mi chusteczkę zapachową, bo biedak chyba tylko to miał. Wtedy w Polce w kioskach Ruchu pojawiły się właśnie takie chusteczki, nawilżane, pachnące i pakowane po jednej w sreberko. No cud miód Ameryka. Teraz żadna sensacja, wówczas rarytas.

No więc ja odstawiam monolog w języku polsko-rosyjsko-migowym: "O dziękuję ci. Jak miło z twojej strony, że o mnie pomyślałeś. U nas też się takie pojawiły i wszyscy za nimi szaleją. A jaki to zapach? Bo u nas tylko różany można dostać i mam go szczerze dość. Chciałabym inny." I tak dalej bla bla bla uśmiechnięta, radosna i szczęśliwa bawiłam się prezentem.

Chłopak zrobił wielkie oczy, potem dziwną minę, potem pojawił się dziwny uśmiech na jego ustach i zaproponował mi spacer. Ale jakoś tak dziwnie kroki kierował w najbardziej zalesiony kawałek obozu. No więc ja: "Ale po co tam idziemy. Tam nic nie ma ciekawego. Chodź nad jezioro. Posiedzimy na moście. itp. itd.". On dalej swoje, coś tam burczał pod nosem, ale kto by go tam rozumiał.

I w pewnym momencie, ja, śnięta księżniczka, zatrybiłam. To nie opakowaną chusteczką bawiłam się przez ostatnie 40 min ale... prezerwatywą. A chłopak nie chciał poznawać nieznanych rewirów obozu, tylko zaciągnąć mnie w krzaki w celu zaciśnięcia stosunków międzynarodowych. Oczywiście szybko się zmyłam pod byle pretekstem.

Rany. Jak sobie potem przypomniałam, co ja gadałam, trzymając toto w dłoni. O zapachach i tak dalej to nic dziwnego, że chłopak z początku miał głupią minę. Dobrze, że nie produkowali chusteczek smakowych, bo jak bym wówczas zaczęła się rozwodzić na temat smaków to chłopak biedaczyna by "doszedł" zanim w ogóle, by gdziekolwiek poszedł nie mówiąc o "wchodzeniu".
anonim1876 Odpowiedz

Osiemnastoletnie dziewice nadal chodzą po Ziemi, i nie są to wcale jakieś pasztety. Nie rozumiem, jak bycie dziewicą w wieku 18 lat może być dla kogoś wstydem.

klaracart

Popieram w 100 %

ilonka2997

Jestem właśnie takim przypadkiem i to naprawdę nic dziwnego :)

Wero

ja nawet jestem 25-letnią dziewicą, możemy o tym porozmawiać ;)

merfer

a o czym tu rozmawiać? to jakiś wielki wyczyn być dziewicą?
Hahah przy okazji, przypomniało mi się coś. Kiedyś moja koleżanka po pijaku chwaliła się, że jeszcze jest dziewica, tj. MA BŁONĘ DZIEWICZĄ, ale do ust, rąk itp..to też często i gęsto bierze. ALE JEST DZIEWICĄ. a jakże.

americandream Odpowiedz

Ale żeś mu nadziei narobiła ?

Laylenn Odpowiedz

Nie wiem DLACZEGO czytajac to wyznanie widzialam w wyobrazni Wiktora Kruma z HP.

carissima

Pewnie dlatego, że bardzo dużo szczegółów się zgadza :D Wielbiciele HP, łączmy się :D

kokokura Odpowiedz

zarąbista historia :) pozdrawia 20 letnia szczęśliwa zajęta dziewica, nie mająca zamiaru zmienić tego stanu do ślubu, o ile dziewczyny dziewice nie wyginęły to ciężej jest chyba znaleźć chłopaka który ma coś w głowie poza chęcią prze..ruszania, jestem wobec tego szczęściarą! :)

anonim1876

Nie jesteś, wystarczy się obracać w odpowiednim towarzystwie ;)

lucyfer Odpowiedz

Już się obawiałem, że ta zapachowa chusteczka, którą, jak mniemałem, miałaś powąchać, okaże się chusteczką spryskaną chloroformem, Ty stracisz przytomność, a on Cię wykorzysta.

delirium Odpowiedz

muszę Cię zmartwić, ale wciąż po świecie chodzą 18-letnie dziewice.
Współczuję towarzystwa w jakim się obracasz skoro spotykasz tylko te 18 lekkich obyczajów.

justmazur

Czuję się dinozaurem, bo jestem 19-letnią dziewicą ...

Dziewczynaa

justmazur witam w gronie ;)

shiro

justmazur, Dziewczynaa dołączam do grona ;)

gwynbleidd

@justmazur, jak Ty jesteś dinozaurem, to nie wiem, jak mnie określić ;) Ja mam 23 lata. Nie jestem z tych czekających do ślubu, ani wielkich romantyczek czekających na księcia z bajki. Po prostu nie mam szczęścia do facetów ;)

Dziewczynaa

To może załóżmy jakiś Klub Dorosłych Dziewic ;)

Zihat

18 letnie dziewice to chyba tylko w internetach :D

KnightingKnight Odpowiedz

Historia historią, ale stwierdzenie że obecnie w wieku osiemnastu lat nie ma dziewic to lekka przesada w twojej strony. Trochę to było chamskie :/

carissima

A ja nie odebrałam tego jako chamskie, tylko jako nawiązanie do najgłośniejszych trendów w Internecie, kinie i innych takich szkołach gimnazjalnych ;)

nasniedogoniat Odpowiedz

smaka narobiła i bez niczego zostawiła! :D

kombajn123 Odpowiedz

Ja też mam 18 lat i nadal jestem dziewicą. Nie wstydzę się tego, a wręcz jestem z tego dumna, wolę poczekać na kogoś dojrzałego, kogo pokocham z wzajemnością, a nie będę się pie*rzyć z pierwszym lepszym dzieciakiem, który ma dosyć używania ręki.

Zwariowanaaa

A uważasz że pierwszy facet z którym stracisz dziewictwo będzie ostatnim ? Albo Ty bedziesz tą ostatnią ? Bo ja watpie ;)

Efka

Zwariowanaaa a ja uważam że się da :) Sama jestem tego przykładem mój był pierwszym i już nie długo ma być tym ostatnim [chyba że zostawi mnie przed ołtarzem, albo zdradzi ale bądźmy optymistami] :)

Zwariowanaaa

oby tak było Efka :) życzę Ci teg z całego serca :>

lenka Odpowiedz

wspaniały styl opowiadania, no i historia tez niczego sobie :D

Zobacz więcej komentarzy (5)
Dodaj anonimowe wyznanie