#JVGdw
Gdy tylko przyszłam do szkoły skierowałam się do łazienki, aby je zdjąć. Zadowolona i wygodnie ubrana bez obcisłych rajstop uczestniczyłam w lekcjach. Wracając już moją ulicą, jakieś 10 metrów od domu przypomniałam sobie, że nie założyłam z powrotem rajstop, więc zatrzymałam się na środku chodnika, zdjęłam spodnie, założyłam rajstopki, spodnie i grzecznie wróciłam do domu.
Teraz jak to wspominam to wyobrażam sobie jak musiałam wyglądać rozbierając się bez skrępowania na ulicy pełnej domów dookoła tylko po to, żeby za kilka sekund wejść do domu..
Ahahahah. Jesteś moim MISTRZEM :D
Ja też nigdy nienawidziłam rajstop ubierać ;_;. Zawsze jak wracałam do domu to wpadałam jak zawodowy ninja do łazienki by ubrać te nieszczęsne rajstopy xD
Nienawidziłaś ich ubierać, a jednak po powrocie je ubierałaś xD
Myślę, że chodziło ponowne ubranie ich , po to żeby nikt nie zauważył, że nie nosiła ich cały dzień ;)
Ja wręcz przeciwnie:) Płakałam jak na lato mama nie pozwalała mi ubierać moich kolorowych rajstopek:P
Ja do tej pory nie nawidzę rajstop.
masz szczęście że nikt cię nie widział
w moim wypadku to było w drugą stronę, wychodzilam z domu,szlam do kolezanki, ktora mieszkała 5 minut dalej, w wychodku zdejmowalam czapke, rajstopy, wszystkie swetry i szłam do szkoły.Jak wracałam był luzik bo jeszcze mama nie wróciła z pracy.. co smieszne,sama opowiadała pozniej ze tak samo babcie robiła, czyli po drodze do szkoły sie rozbierała