#tZVCx
Nastał poniedziałek. Po dość obfitym obiedzie poczułam nagłą potrzebę skorzystania z toalety. Wzięłam ze sobą telefon, aby pograć (bo przecież kibelek to najlepsze miejsce na tego typu rozrywki). Warto dodać, że z powodu traumy z dzieciństwa nigdy nie zamykam drzwi od łazienki na klucz. Weszłam do ubikacji i słyszę dzwonek. Po minucie głos mamy "Proszę wejść, niech pani nie zdejmuje butów" i zaczyna ich oprowadzać.
Nadal jestem na totalnym lajcie, gdy nagle słyszę "A tu jest łazienka. Rok temu ją remontowaliśmy...". Nie zdążyłam krzyknąć nawet "Stop, zajęte!", gdy mamuśka otworzyła drzwi i oczom jej i naszych gości ukazał się widok mnie siedzącej na tronie z telefonem w ręku. Chyba wszyscy byli w szoku, bo zanim wyszli minęła chwila...
Uprzedzając pytania - domu nie kupili :(
Pewnie myśleli, że jesteś w pakiecie z domem :D
tzw. Wyposażenie łazienki XD
to był tak zwany pakiet domowy :D
Sracz Pospolity :D
Przypomniala mi sie nazwa "kiblowy skrzat", ktory przynosi papier. Nie pytajcie.
Jedni z powodu traumy nie zamykają się w łazience na klucz, inni z powodu traumy zamykają się ;) Ja mam złe wspomnienia z gospodarstwa agroturystycznego, gdzie była jedna łazienka-toaleta na całe piętro i nie miała właśnie zamka...
A ja mam mieszane odczucie- raz zatrzasnelam się w kabinie, a ileś lat później- otworzono mi drzwi :/
@blackliner przez kilka lat siedzieć w kiblu? Trochę słabo :D
@blackliner
To dobrze, ze otworzyli, bo siedzialabys dluzej. :D
Ja zawsze zamykam się w łazience, też z powody "traumy" ;) Z kolei moja koleżanka zaprzestała korzystania z dobrodziejstwa zamka od momentu, gdy zatrzasnęła się w toalecie centrum handlowego. Trzeba było widzieć jak próbowała wyczołgać się dołem, ale biodra jej się nie zmieściły, więc musiała się wczołgać z powrotem do kabiny i wyjść górą. Miny innych kobiet w łazience - bezcenne. Uprzedzając, żadna z pań nie chciała nam pomóc jakoś otworzyć tych drzwi.
Jestem ciekawa co to za trauma z dziecinstwa...
Zastanawiam się czy oni myśleli że z łazienki nikt nigdy nie korzystał...
Z powodu traumy się nie zamykałaś to teraz z powodu traumy się będziesz zamykać :D
Bez przesady, że domu nie kupili bo zobaczyli młodą domowniczkę na kibelku - dramatyzujesz. Poza tym; każdy miał sytuację, gdzie ktoś mu otworzył drzwi, jak był w łazience, jaki tu szok przeżywać? Nic takiego...
O matko... Jak by nie napisała czy kupili, czy nie, to by były pytania "ale czy dom kupili", a jak napisała to znowu teorie jakieś :/
nie jest powiedziane, że nie kupili domu bo siedziała na kiblu
Przynajmniej wiedzieli, że kibelek funkcjonalny :D
Ja zawsze, gdy jestem w jakiejś ubikacji, gdzie nie ma zamka, siedze na kibelku i jedną ręką trzymam klamkę, a drugą wykonuje wszystkie czynności, aż po ubranie się :-D
Nie kupili ponieważ się załatwiałaś?
Może po prostu dom im się nie spodobał?
@Opetana no wiesz, jeśli wybiegli od razu po tym jak zobaczyli że siedzi ona na kiblu, to raczej nie kupili domu z tego powodu
A gdzie jest napisame, ze wybiegli?