#JdDe8

Lubię anonimowość - dosłownie. Kiedy nadchodzą mrozy, zdejmuję okulary i wychodzę z domu w innych ciuchach niż zwykle (kurtka wojskowa, spodnie moro), a na twarz zakładam kominiarkę (czarną, z dziurami na oczy i usta). Nawet znajomi mnie nie rozpoznają. Ludzie gapią się na mnie jak na wariata, a ja się tym nie muszę przejmować i mogę patrzeć im prosto w oczy. Ludzie komentują, a ja pytam się ich, czy dziwnie wyglądam. Udaję, że strzelam z palców, tańczę na ulicy do muzy z mptrójki, przybijam piątki, rzucam śnieżkami, posyłam całusy dziewczynom i robię dziwne miny, jak ktoś się za długo na to gapi.

To forma radzenia sobie z własną nieśmiałością - boję się bycia ocenianym przez innych i jestem na to wrażliwy, więc zawsze starałem się robić wszystko jak trzeba i jak wypada, na tip top, aż w końcu w wieku 22 lat postanowiłem to przewalczyć. Chyba pomaga :)

Trzymajcie kciuki... i nie bójcie się spotkanych wariatów w kominiarkach, a przynajmniej nie wszystkich :D
scor Odpowiedz

Nigdzie nie jesteś w pełni anonimowy, nawet na tej stronie.

BuddhaStateOfMind

"Nawet na tej stronie". Bo przecież wiadomo, że konta na anonimowych są chronione przez najsprawniejszych hakerów cudem jeszcze niezwerbowanych przez największe wywiady świata.

Swoją drogą jestem ciekaw, po jakim czasie zapukałaby do mnie policja, gdybym przyznał się do zabójstwa. Rzekomego, rzecz jasna :)

Iamcunt

@BuddhaStateOfMind spróbuj, potem zdaj relacje. Do mnie policja przyjechała jak napisałem na FB, że psy na halloween na przednim ogrodzie zostawię, żeby dzieciaki nie przychodziły. Także ten...

justas Odpowiedz

Gorzej jak w końcu skojarzą o kogo chodzi, wtedy to już z domu nie wyjdzie :)

FemaleCenobite Odpowiedz

Kurczę, ja też jestem nieśmiała i właśnie dlatego nie mogłabym tak. Może i nikt by mnie nie rozpoznał, ale skupiałabym na sobie tyle uwagi, że czułabym się skrajnie zażenowana. Na co dzień dosyć znacząco wyróżniam się z tłumu przez ubiór (kocham modę alternatywną, tylko tak ubrana czuję się sobą i nie wyobrażam sobie z tego zrezygnować, już wolę przecierpieć spojrzenia ludzi) i patrzenie się innych tak mnie krępuje, że zazwyczaj chodzę ze spuszczoną głową albo chociaż staram się nie łapać kontaktu wzrokowego. Podziwiam za odwagę, też chciałabym się tak wyluzować.

a próbowałaś ?

AgnieszkaOsiecka Odpowiedz

Widziałam ostatnio mężczyznę w kominiarce, który puszczał bardzo głośną muzykę na ulicy i tańczył idąc po niej. Już wiem jaki mógł mieć motyw.

airborn Odpowiedz

Koleś w kominiarce wysyłający mi całusa chyba wywołałby u mnie zawał...

CukrowaPanna Odpowiedz

Ja bym się bała takiego człowieka... niby miły i życzliwy a kto wie czy noża nie wsadzi... ale ja mam jakiś uraz 😂

karinuredo Odpowiedz

Nie idź tak do banku...

majer Odpowiedz

Ale będąc w kominiarce nie widzą twoich min.

ma 3 dziury, widzą :D

Selim

Nie kumam czemu aquamen jest minusowany O.o

majer

@Selim - Bo Khal Drogo był lepszy

KawaiiPoTATTO Odpowiedz

Twoje zachowanie przypomina mi trochę Deadpoola ;)

Cesarzowa Odpowiedz

No i super przyjemniej coś się dzieje. Może zacznij gdzieś w centrum np tańczyć staniesz się legendą

Zobacz więcej komentarzy (7)
Dodaj anonimowe wyznanie