#Jhzoa

Gdy byłam małą dziewczynką, ok 5 lat to myślałam, że mamy w gardle 3 "dziurki". Jedna na powietrze, druga na picie i oczywiście trzecia na jedzenie. Niby nic aż takiego, ale moim problemem było gdzie trafia budyń?! Pamiętam jak bałam się, że trafi do tej "na picie" i będę miała za gęsty mocz żeby się wysikać. A jeśli trafiłby do tej "na jedzenie"? Proste. Za rzadka kupka.

Tym bardziej to potwierdzało moje przypuszczenia, bo tak było. Po latach się dowiedziałam, że po prostu nie toleruje laktozy... Teraz jestem już dorosła, ale pamiętam to do dziś. Czemu tak myślałam, nie mam pojęcia. Chociaż chyba to lepsze niż urojone ciąże w dzieciństwie anonimowych koleżanek :D
Akoi890 Odpowiedz

Też tak myślałam, bo kiedy się zakrztusiłam to mama mówiła "oj, nie do tej dziurki wpadło". I myślałam, że jedzenie wpadło mi do dziurki na picie (lub odwrotnie) i dlatego się krztuszę :).

Dzeelaa195 Odpowiedz

Ja kiedys myslalam ze w brzuchu na kazdy kes jaki zjadlam znajduje sie odpowiednia półeczka xd

kjhgf123 Odpowiedz

Ja twierdziłam,że mam dwa żołądki- jeden na obiad na drugi na deser. Przy obiedzie marudziła,że już nie mogę a potem pałaszowałam deser mówiąc,że w tym żołądku mam jeszcze miejsce.

pepefrog Odpowiedz

Ma jako dziecko myślałem, że mamy 1 "dziurkę" XD

kociara16

bo mamy

pXIX Odpowiedz

Mnie, w dzieciństwie, wydawało się że są dwie (jedzenie i picie razem +powietrze) :D

SuperBanan Odpowiedz

Naprawdę? Ja do tej pory myślałem, że mamy 3 dziurki. Naprawdę.
P.s Mam 15lat

ZjebanaNA Odpowiedz

Ale byłaś głópim,dzieckiem.

Dodaj anonimowe wyznanie