Mam koleżankę, która ma na nazwisko Czekaj. Ostatnio moja mama przychodzi do mnie i pyta "Ej, jak miała na nazwisko ta twoja Asia?", "Czekaj" - odpowiedziałam. Mama stoi w tych drzwiach parę minut i w końcu mówi "To co, zapomniałaś tego nazwiska?".
Dodaj anonimowe wyznanie
Kiedyś z kumplem dzwoniliśmy dla szydery do obcych ludzi wybierając przypadkowy numer (chyba każdy z nas tak kiedyś robił) ale będąc już lekko poddenerwowani tekstem "nie ma takiego numeru" wziąłem książkę telefoniczną szukając śmiesznych nazwisk. Trafiłem na nazwisko "Gwizdała". Dialog był następujący:
-Dzień Dobry, czy pani Gwizdała przy telefonie?
-Tak
-To proszę przestać bo aż tu słychać.
HAHAHHAHHAHA, MOCNE :D
Dlatego bierze się znany numer i zmienia jedną cyfrę ;)
Wczoraj siedziałam w galerii handlowej i grupka licealistów/studentów dosyć głośno nabijała się z gościa (chyba znajomego), który na nazwisko ma "Szmato":
- Ej, wyobrażasz sobie, jak On odpowiada na pytania? "Pańska godność?" "Jakub, Szmato". xD
Też mam historię z nazwiskiem Czekaj...
Jako że studiowałem Logistykę, miałem też zajęcia z logistyki wojskowej. Wykładowcą był gen Fryderyk Czekaj, i oto po wykładzie wychodzimy chmarą z sali i kumpel poleciał przodem zostawiając torbę na krześle. Więc pośród tej wrzawy drę się "czekaj ty durniu" oczywiście jak w takich przypadkach zrobiło się ciszej i usłyszał to Pan generał. podniósł głowę i swoim donośnym głosem powieszał "zdaję sobie sprawę ze niektórych wykład może nudzić ale żeby zaraz z wyzwiskami?" po czym uśmiechnął się (na szczęście) ludzie w ryk i wszyscy patrzą na mnie śmiejąc.
Potem przy zaliczeniu na ćwiczeniach dostałem 5, generał wpisuje ocenę oddaje indeks i mówi " czasem i dureń może zrobić coś niegłupiego" po czym uśmiechnął się, ja oczy w podłogę, szybkie przepraszam i wio galopem sprzed jego oblicza...
Moja koleżanka miała na nazwisko "Biegaj" i jak się pewnie domyslacie, tez nie miała łatwo. "-Biegaj!...stój". Znam też chłopaka co się nazywał Piotr Piotrowski;)
Identycznie. Maciej Maciejewski :)
Stiles Stilinski xD
Mojego kolegia mama też z domu nazywa się Czekaj. Opowiadał kiedyś że jak przyjmowali go do wojska musiał podać jej nazwisko i dialog wyglądał mniej więcej tak:
Pan który przyjmował (P) Kolega (K)
P- Nazwisko rodowe Pana matki?
K- Czekaj
P- No jakie to nazwisko
K- No Czekaj
P- Przypomniał sobie już pan
K- No przecież mowie Czekaj
P- ile mam czekaj
Po czym kolega wziął kartkę i sam napisał
Sąsiadka kumpla jeszcze z gimnazjum: Barbara Rabarbar xD
Ja mam kumpla który nazywa się Paweł Hyba. W szkole jak w pierwszy dzień coś powiedział to babeczka do niego jak sie nazywa a on na to
-Hyba Paweł
Wyobraźcie sobie minę nauczycielki
Dość złośliwie koledzy dzwonili do nielubianego na osiedlu typa o nazwisku Czajka. Codziennie, o tej samej porze, przez jakieś dwa miesiące, wiosną. "Dzień dobry. Czy Pani Czajka już zniosła jajka?"
Podobno już pół godziny przed czasem bluzgi było słychać dwa piętra niżej.
Mama: To gdzie Ty idziesz do tego klubu?
Ja: Gdziekolwiek
Mama: Ja Ci dam gdziekolwiek! Zaraz nigdzie nie pójdziesz...
5 min słowotoku później
Ja: Ale mamo! Gdziekolwiek to nazwa klubu :P
Moje gimnazjum zaangażowane było w projekt unijny podobny do Erasmusa, tyle że dla "młodszych" szkół. Przyjechali do nas włosi, a jeden z nich jako że jego rodzice pochodzili z Polski na nazwisko miał właśnie Czekaj. Jego koledzy nie mogli przestać się śmiać gdy na ładujących się stronach internetowych, czy też przyciskach na przejściach dla pieszych widniało nazwisko ich kolegi :D
Miałam kumpla, który miał na nazwisko Chyba. Też było ciężko z wytłumaczeniem komukolwiek, jak on się nazywa xd