#KQ9B6
Pół biedy, kiedy wygłupiał się z kumplami na pustym parkingu.
Kiedyś nocując u rodziców, pod ich nieobecność, słyszałam, jak na parterze trwała w najlepsze libacja młodszego i jego ziomków. Któryś miał chyba urodziny, wódka lała się strumieniami, ktoś chciał nawet poczęstować mnie.
Nie piję, zajęta zresztą byłam nauką. Czasem schodząc na papierosa mogłam zaobserwować, jak towarzystwo uszczupla się po kilku godzinach. Ktoś spał w salonie, ktoś inny wylądował w ogródku na ławce. Zaczynało się robić późno, kiedy i mój młodszy przestał kontaktować, jakiś idiota wziął sobie jego kluczyki od samochodu, niezbyt dbając o to, że był pod wpływem.
Nie wiem kiedy to się stało, samochód zniknął z podjazdu, a nikt w zasadzie logicznie nie potrafił odpowiedzieć kogo wsiąkło i po co.
Część uznając, że to ktoś ruszył po zapasy alkoholu albo odwieźć jakąś ofiarę walki do domu, nie przejęła się faktem, że banda się uszczupliła.
Coraz bardziej nerwowo paląc kolejnego papierosa, padłam niemal na zawał, kiedy po półgodzinie do drzwi zapukała policja.
Żartowniś na szczęście nie dojechał daleko, rozbił samochód uderzając w drzewo. Uratowały go pasy, które chyba anioł stróż kazał pijanej głowie zapiąć.
Nie zrobił nikomu krzywdy, mieszkanie na zagwiździu ma swoje zalety.
Szkoda samochodu i brata. Po feralnej imprezie stracił pierwsze auto oraz kumpli, no bo "nie znasz się na żartach?!".
Sprawcy zajścia nie udało się wyłonić.
Pijany,przywalił drzewo i jeszcze miał siłę uciekać?
FollowMyHeart miałam wypadek samochodowy, jechałam z rodzicami samochodem i czołowo przywalil w nas samochód 5 pijanych facetów, 4 uciekło a jeden nie był wstanie bo był tak zalany więc adrenalina robi swoje :)
Pijani zazwyczaj odnoszą mniejsze obrażenia niż trzeźwi przy podobnych wypadkach.
Pijani odnoszą mniejsze obrażenia, bo mają rozluźnione ciało...
Mozarella,straszne,mam nadzieję,że nic poważnego się Wam nie stalo ;)
Biola Na szczęście nic aż tak poważnego :)
Jak to sprawcy nie udalo sie znalezc? Twoj brat nie wiedzial kogo zaprasza i nie pamietal wszystkich z twarzy?
Nie chodzi o to, kto wyszedl. Najlepiej podac imiona i nazwiska osob ktore byly a w koncu by doszli kto ukradl auto :)
Też dziwne.. Bo skoro zapukała do niego policja to dziwne, że nie dostał informacji kto "pożyczył" jego samochód.
To bardzo proste, gdy leje się alkohol, w którymś momencie wszyscy są tak pijani że nawet nie zwracają uwagi czy ktoś się nie wepchnął na krzywy ryj. Może po prostu pożyczył samochód komuś kogo nawet nie znał?
I dobrze się stało, młody będzie miał nauczkę i przynajmniej nikogo na razie nie zabije bo nie ma czym
Sprawa jest banalna, albo ugadujesz się z kumplem iż płaci za auto, bo i tak beknie za samowolne zabranie auta i broń boże niech brat nie wsypie że uzyczył. A mozna tez iż do ubezpieczyciela i jechac z OC oni sciagną ze sprawcy zdarzenia.
Rozłożył mnie na łopatki fragment traktujący o tym, że autorka nie pije i była zajęta nauką, a jej brat taki nicpoń bo wódkę chla. :D Ale to, że sama jara jak smoczyca jest spoko, przecież to wcale nie jest zgubny nałóg, a picie na imprezie to ogromne zło. Ach ta gloryfikacja abstynencji, niektórzy zachowują się jakby mieli ich za to żywcem do nieba wziąć.
To samo mnie właśnie zastanowiło. A zdanie "chcieli poczęstować nawet mnie" zabrzmiało jak zbrodnia z Ich strony. Chyba, że autorka ma wypisane na czole "nie piję", to zwracam honor, mogła się oburzyć :).
A mi to wyjątkowo nie zabrzmiało jak chwalenie się abstynencją. Ja absolutnie nie jestem przeciwniczką alkoholu (dopóki ktoś nie czołga się do domu, rzygając pod siebie ;)), ale ostatnio nie piję i też pewnie napisałabym to w podobny sposób :)
A to "nawet mnie" rozumiem po prostu, jako "osobę nieuczestniczącą w imprezie", czy coś w tym stylu :D
"Nawet mnie" zostało zapewne napisane z myślą "nie należę do ich grupy, nie znają mnie, jestem tylko siostrą młodego, a i tak postanowili mnie zaprosić". Nie szukajcie dziury w całym
Po fajkach nie możesz nikogo zabić jadąc autem, a po alkoholu już tak.
Nie potrafilas patrzyc, ale nic sama nie zrobilas w tym kierunku, by go zatrzymac, otrzezwic albo zabrac chociaz kluczyki do samochodu?
Nie widziała, kiedy odjeżdżał spod domu.
Policja go przecież złapała, więc jakim cudem nie udało się wskazać sprawcy? Musieli bratu powiedzieć.
no i ja się pytam człowieku dumny ty jesteś z siebie zdajesz sobie sprawę z tego co robisz?masz ty wogóle rozum i godnośc człowieka?ja nie wiem ale żałosny typek z ciebie ,chyba nie
pomyślałes nawet co robisz i kogo obrażasz ,możesz sobie obrażac tych co na to zasłużyli
ktoś tam taki sobie że możesz go sobie wyśmiać bo tak ci się podoba nie wiem w jakiej ty się
wychowałes rodzinie ale chyba ty nie wiem nie rozumiesz co to jest wiara .jeśli myslisz że jestes
wspaniały to jestes zwykłym czubkiem którego ktoś nie odizolował jeszcze od społeczeństwa ,nie
wiem co w tym jest takie śmieszne ale czepcie się stalina albo hitlera albo innych zwyrodnialców jak można wogóle publicznie?
ja się pytam kto powinien za to odpowiedziec
bo chyba widac że do koscioła nie chodzi jak jestes nie wiem ateistą albo wierzysz w jakies sekty
czy wogóle jestes może ty sługą szatana ,to ty chyba jestes
jakis nie wiem co sie jarasz pomiotami szatana
:'D leje xD
Powie mi ktoś czemu większośç młodych tyle chleje, upija się? Tylko ja nie piję alkoholu? To taka super zabawa być najebanym czy jak?
Jest taki cytat, że można bawić się bez alkoholu. Równie dobrze można chodzić bez butów, ale w butach jest po prostu wygodniej
Nie, nie tylko ty nie pijesz, nie rób się na siłę wyjątkowa.
Tak tylko ty. Jesteś taka wyjebista/wyjebisty, normalnie perełka.
Ja nie powiem, że nie piję, bo piję, ale w granicach rozsądku, dwa, trzy kieliszki i wystarczy, też nie rozumiem tego jak niektórzy mówią, że dobra impreza to taka której się nie pamięta
Prawdopodobnie, bo bardzo wielu ludzi ją lubi.
Synapse, z jednej strony się z Tobą zgadzam, ale z drugiej trochę wyolbrzymiasz. Buty i alkohol nijak mają się do siebie.
Ggddghv Widzę, że chcesz zabłysnąć abstynencją, jak autorka wyznania. Niestety, to nic wyjątkowego, każdy się bawi tak jak chce.
@ToTylkoJa90
Co się stało, że skończyłaś z bezpodstawnym hejtowaniem wszystkiego wokół? :*