Wczoraj mój pięcioletni braciszek Adaś powiedział do mamy, że w swojej nowej sukience wygląda bardzo grubo. Nasza rodzicielka, która jest absolutną oazą niezmąconego spokoju, usiadła koło młodego, pogłaskała go po główce i zaczęła tłumaczyć, że nie można mówić takich rzeczy w ten sposób, bo to może zranić czyjeś uczucia.
Adaś przerwał jej wywód i powiedział: „To niemożliwe. Przecież brzydcy ludzie nie mają uczuć!”.
Dodaj anonimowe wyznanie
Chyba coś nie wyszło z wychowaniem młodzieńca.
Niby dziecko, ale pięciolatek już powinien mieć trochę wyczucia...to wyznanie mnie nie rozbawiło, a raczej zasmuciło. Mam nadzieję, że jednak coś do niego dotarlo i więcej nie odezwie się w podobny sposób
Kiedy miałam 6 lat, palnęłam mojej cioci, że jest gruba i nie może płynąć z nami kajakami. Dostałam taką zjebę od rodziców, że do dzisiaj mam wyrzuty sumienia.
Kolejna przeróbka historii, która krąży po internecie już od dawna. Na drugi raz wymyśl coś swojego.
Z tego co czytam (przy założeniu że to ta sama osoba) byłby chyba czwarty
Słyszałam już ten kawał 6 lat temu.
Wydaje mi się że to przerobiony kawał...
Słyszałam to już gdzieś, mam wrażenie, że to przerobiona historia
Mam wrażenie, że czegoś takiego uczy wiele animacji, w których zły praktycznie zawsze jest brzydki
Było identyczne wyznanie, tylko że z dziewczynką.
zrozumiałem że to on ma sukienkę i to on wygląda w niej grubo
Czytałam to już gdzieś na stronie z kawałkami.