#KxBQ3
Bawiliśmy się więc z bratem w chowanego. Aktualnie to on miał szukać, a ja się chować. Wpadłam na genialny pomysł - schowam się w szafie, w której babcia trzyma koce i poduszki. Żeby było mi wygodniej ułożyłam ładnie poduszki i nakryłam się jednym z wielu koców. Było mi tak przyjemnie, że zasnęłam.
Obudziłam się kilka godzin później. Wyszłam z szafy i od razu poczułam na sobie wzrok babci i brata. Zapytałam się brata, czemu mnie nie szukał. Odpowiedział, że szukał, ale nie mógł znaleźć. Wołał mnie, ale nie odpowiadałam. Gdy już babcia zaczęła dzwonić do połowy z miasta z informacją, że jednak jestem i to cała i zdrowa.
Zostaliśmy z bratem sami i on powiedział zdanie, które zapamiętam do końca życia -"Wiesz, jaki miałem opieprz za ciebie?!". Oczywiście nie interesował mnie sens wypowiedzi. Od razu pobiegłam do babci na skargę nakablować, że brat powiedział "opieprz".
Do tej pory się śmiejemy, że nie dość, że zgubili mnie we własnym mieszkaniu i mój brat dostał za to "opieprz" to jeszcze naskarżyłam do babci, że chłopak niestosownie się wyraża.
Też się kiedyś schowałam w szafie, która to się zatrzasnęła i nie mogłam z niej wyjść. Ja płaczę, rodzeństwo biegnie po rodziców, rozkręcanie szafy i te sprawy.
Kiedy miałam 8 lat wpadłam na genialny pomysł schowania się w szafie. Co istotne, szafa znajdowała się w sali lekcyjnej...
może własne wyznanie napisz, bo jestem ciekawa co dalej :D
Ja zostałam związana ,,dla zabawy" przez rodzeństwo i schowana w szafie, ale problemem był fakt, że moje włosy wplątały się w zawiasy szafy. Trochę czasu zajęło bratu rozplątanie ich...już się bałam, że trzeba będzie ciąć.
No nie! Jaka konfitura! :D