#LwjsF
Niby nic takiego, ale widzę, że podnosi im to morale, że młoda i całkiem ładna dziewczyna chce rozmawiać z takimi starymi piernikami, ja zaś dzięki temu czuję się lepiej i mam grono znajomych, z którymi mogę posiedzieć i pogadać. Oni czują się bardziej atrakcyjni, a mi nie dokucza samotność i zawsze mam powód, by wyjść z domu.
Każdy musi mieć jakieś hobby. A twoje jest najwyraźniej pomocne dla innych
Ja bym się bała tak robić. Zawsze czuję się mocno niepewnie, kiedy jakiś mężczyzna w średnim wieku mnie zaczepia, nawet jeśli tylko pyta o drogę. Zwłaszcza, gdy wygląda na 'wykolejeńca'. Nie prowokowałabym takiego do rozmowy w pubie nawet spojrzeniem.
Pewnie. Narzekajcie, że faceci nie robią pierwszego kroku, ale uważajcie bo każdy facet może być gwalcicielem.
Po pijaku wszystko się zmienia, a puby są pełne takich ludzi. Dla mnie to naturalne, że boję się podpitego mężczyzny, albo przynajmniej jestem zaniepokojona, kiedy mnie zaczepia, bo jestem po prostu słabsza fizycznie i nie umiałabym się w razie czego obronić.
Na ulicy wygląda to inaczej. Nie chodzę jak spłoszona owieczka w tłumie wilków. Ale jeśli czuję zagrożenie, to chcę go uniknąć,
Też zagaduję ludzi w barze. Gorzej! Jeżdżę autostopem z obcymi!
Wiesz co jest najlepsze? Jedyne osoby, które mnie kiedykolwiek skrzywdziły były mi bardzo bliskie. Obcy? Nigdy.
Jak sposrod tlumu rozpoznajesz rozwodnikow i zyciowych wykolejencow?
Pewnie leżą naje*ani pod ladą i bełkoczą, że nikt ich nie chce xD.
Dokucza Ci samotność, ale nie zagadasz do rówieśników, żeby kogoś poznać na dłużej, tylko do pierników i wykolejeńców? Może rozejrzyj się za kimś z kim mogłabyś spędzać więcej czasu niż tylko wieczór w pubie.
skoro jej to odpowiada to jaki ty masz z tym problem?
I stawiają ci drinki.
Żeby z tego nie stała się żadna tragedia. A co jeśli komuś przyjdzie do głowy, że skoro młoda i atrakcyjna dziewczyna zagaduje do starszego gościa to może jednak chce czegoś więcej?
A jak się czujesz z tym, że de facto podnosisz sobie samopoczucie ich kosztem? Bo oni raczej sądzą, że na serio jesteś nimi zainteresowana, a ty flirtujesz z nimi po to, żeby nie czuć się samotna...
Szkoda że to nie jest pub w którym ja bywam....
A co, tez jestes wykolejencem?
Przeraża mnie, jak wielu jest takich mężczyzn. Jak niekorzystne jest ratio mężczyzn do kobiet. Choćby po komentarzach pod tym wyznaniem to widać.
Przecież gdyby autorka zostawiła kontakt, to miałaby już kilkadziesiąt próśb o spotkanie, lub chociaż rozmowę. Najczęściej od facetów 25-35, którzy nie mają szans na związek.
Statystycznie kobiet jest nieznacznie więcej, niż mężczyzn. Samotne kobiety widocznie nie chodzą do tego baru.
I co z tego? Tu nie chodzi o ten bar, tylko o jakiekolwiek miejsce.
Skylla z tą statystyką jest taki problem, że bierze pod uwagę całość populacji a kobiety żyją dłużej stąd nadwyżka, więc Ci panowie chcąc znaleźć samotną kobietę największe szanse by mieli szukając wśród kobiet po 60 roku życia
fajnie :) ja czasem robie makeup, ubieram krotkie spodenki czy bluske z dekoltem i patrze na reakcje facetow na ulicy... albo w pubie
w sumie zawsze poprawialam tak samopoczucie sobie, odijajac sie w czyichs oczach, ale poprawiane go komus to swietny pomysl :)
nie tylko starym kolesiom, ale duzo bardziej mozesz pomoc w ten sposob tym wycofanym, niesmialym, mlodym czy nieatrakcyjnym. starsi maja zazwyczaj ulozone zycie, a jak dodasz powera takiemu niepozornemu, to moze sie do czegos odwazyw swoim mlodm zyciu :)
Smutne że musisz się zeszmacic żeby poprawić swoje samopoczucie. Jak chcesz komuś poprawić humor, a przy okazji swoje samopoczucie wykorzystaj ten czas jako wolontariuszka.
czemu niby zeszmacic? przy np. 30 stopniach podczas zeszlego lata krotkie spodenki i bluzki na ramiaczkach byly jak najbardiej wskazane
95% mojej bielizny jest koronkowa, bo bardzo lubie koronki- mam takie bluzki, sukienki, koszulki z koronkowymi elementami, ponczochy... zakladajac taka bielizne pod zwykle ubranie tez wg ciebie "sie szmace"? :)
wolontariat robie od 2002 roku, wiec argument-inwalida
Uwierz, że to nie jest dobry power dla tych nieśmiałych. To dawanie im zludnych nadzieji, że się nimi zainteresowałas.
Miałem taką sytuację. Była dla mnie bardzo dolujaca.
selevan to smutne, jesli po 1 spotkaniu w pubie obiecujesz sobie nie-wiadomo-co
niektorzy po prostu chca pogadac. ladne dziewczyny tez.
Niestety, tak to u nas wygląda, po tylu latach zdrowego zainteresowania od kobiet.