#MHfZw

Kilka lat temu byłem jeszcze strasznie otyły. Mam obecnie 25 lat, a w wieku 14, przy wzroście 168 ważyłem 110 kg. Nie była to zwykła nadwaga, a otyłość, która zaczęła zagrażać mojemu zdrowiu. Sam nie wiem, kiedy tak bardzo zacząłem tyć. Na moją otyłość mogło wpłynąć dużo różnych czynników, aczkolwiek nie o nich chcę dzisiaj opowiedzieć.

Historia jest typowa, standardowa. Rówieśnicy nie akceptowali mnie, wyzywali i odtrącali. Nigdy nie miałem przyjaciół... ba, nawet własna matka co dzień powtarzała mi jaki to jestem beznadziejny. I to mnie chyba bolało najbardziej, bo moim zdaniem jakikolwiek bym nie był mama powinna mnie akceptować, wspierać, a nawet namawiać do diety i ćwiczeń, żebym polepszył swoją jakość życia. Nie miałem oparcia w nikim... Czułem się tak samotny do tego stopnia, że zacząłem czytać książki w takich ilościach, że zajmowało mi to prawie całe dnie. Uciekałem w świat opisywany w książkach, aby nie myśleć o swoim życiu. Zainteresowały mnie książki naukowe, szczególnie o tematyce historycznej. Czytałem je tak namiętnie, że co i raz śniły mi się w nocy.

Tak minęło mi kilka lat życia, a dokładniej 5 lat. W wieku lat 18 schudłem. Nie robiłem nic nadzwyczajnego. Lepsze żywienie, więcej wody mineralnej i codzienny 40-minutowy spacer wystarczyły, aby zrzucić prawie 30 kg.

Kluczowe w tej całej historii jest jednak co innego. Zamiłowanie do książek i historii nie przeszło, gdyż w klasie maturalnej wygrałem konkurs historyczny, który zagwarantował mi indeks na jednej z polskich uczelni. Tak też poczyniłem i wkrótce bronię magistra a na studiach poznałem swoją dziewczynę. Wkrótce zamierzam się jej oświadczyć. Najpiękniejsze i najbardziej zdumiewające w tej historii jest dla mnie to, że gdyby nie otyłość i książki, nie poznałbym swojej najcudowniejszej pod słońcem kobiety, gdyż nigdy nie zdecydowałbym się na studia o kierunku historycznym.
klaracart Odpowiedz

W sumie niesamowita historia, która może pocieszyć nie jedną osobę i dawać szanse, super :)

Icanfly Odpowiedz

Brawo Ty! :)

samozuooo

Brawo ja.

borowina

najlepsza reklama Plusa ;3

AnonimowyNastolatek Odpowiedz

Wow,pełen szacun dla Ciebie,zwłaszcza,że twoja historia jest zdumiewająco podobna do mojej :D Też nie miałem przyjaciół ( w sumie nadal nie mam :/ Trudno),w podstawówce byłem zawsze wyszydzany z powodu swojej otyłości,ślamazarności itp Na wakacjach między podstawówką a gimnazjum schudłem znacząco-biegałem,lepiej się żywiłem,grałem dużo piłkę,kosza itd. W sumie odchudzanie trwało z pół roku,schudłem 35 kg,byłem bliski niedowagi w pewnym okresie...Teraz mam normalną sylwetkę i jestem dumny :) Również czytałem wiele książek,zwłaszcza historycznych i też się interesuje historią mimo wszystko. Bo dla wielu historia jest nudna,nieciekawa,bez przyszłości ale po prostu lubię :D Jeszcze raz gratulacje i powodzenia,jesteś dla mnie teraz jakby przykładem, że trzeba walczyć i wszystko dobrze się potoczy ( dziewczyna,konkurs,indeks) ;)

barakat Odpowiedz

A żeby ci się wiodło jak najlepiej.

gonixx Odpowiedz

Bo nic w życiu nie dzieje się przypadkiem. :)

marion Odpowiedz

Magister historii. To chyba jedynie kariera nauczycielska lub naukowa gwarantowana :P Uważaj na siebie w przyszłości, tendencja do tycia i złych nawyków zostaje w człowieku na całe życie. Moja kuzynka schudła tezprawie 40kg w wieku 20paru lat. Przed 40stką na skutek nawrotu choroby (hormony), powrotu lenistwa i złych nawyków żywieniowych, waży teraz więcej niz przed schudnięciem. Jest załamana, a ja sama nie wiem już jak jej pomóc :(

Saitama

Nie każdy studiuje dla zawodu :) Może po prostu chce pogłębiać wiedzę, rozwijać zainteresowania - w dzisiejszych czasach to rzadsze podejście, ale jest grono ludzi, którzy jeszcze w takim celu idą na studia.

marion

A nie lepiej iść na studia z pasji ORAZ dla zawodu? Nie każdy ma bogatych rodziców, żeby pozwolić sobie na studia dla funu, nie zapewniające przyszłoości

Saitama

A to trzeba mieć od razu bogatą rodzinę, żeby zarabiać pieniądze? Ja pochodzę z biednej, a zarabiałam już po szkole średniej tłumacząc i malując (i to bardzo amatorsko, ale byli klienci). Nigdy żadnych dodatkowych zajęć nie miałam, w weekendy siedziałam jeszcze na kasie w spożywczaku. Jest wiele zawodów dobrze płatnych, które nie wymagają w ogóle studiów, a np.kursu, szkoły policealnej lub zwykłego zainteresowania tematem. Mój brat robił doktorat z jednej rzeczy, a z drugiej się utrzymywał (za marne pieniądze i nadal marne zarabia, ale jest zadowolony). Jak komuś wystarczy praca w sklepie albo ma po rodzicach gospodarstwo rolne, to nie może już studiować dla własnej przyjemności jakiejś dziedziny? Poza tym podałam ten przykład jako uzasadnienie dla postępowania autora - oczywiście, że fajnie jak komuś pasje/studia i praca się pokrywają, ale nie to miałam na myśli. Mój tata bardzo mało zarabiał, choć miał zawód, a też chciał jeszcze dodatkowo dla siebie postudiować fizykę (niestety nie wyszło) :)

marion

Mówię o 19sto latkach, które idą na europeistyke bo to ciekawe, a potem psioczą w sieci, że w Polsce nie ma pracy i wyjeżdżają. Nie wszytko musi podlegać aż tak głębokiej analizie, wyluzuj

anakonda257 Odpowiedz

He he, nie tylko ty tak cierpisz. Ogólnie grube osoby nie są akceptowane przez innych, nie wiem dlaczego, tak już jest i tyle. Mnie dalej ludzie nie lubią, nie zależy mi na schudnięciu, bo prawdopodobnie mi się to nie uda. Próbowałam wielu sposobów, ale na marne. Nie wiem dlaczego ludzie nie patrzą na wnętrze osoby, tylko na wygląd... Ale trudno, trzeba to olać i żyć =)

mary7959 Odpowiedz

Książki działają cuda ??

Maverick01 Odpowiedz

Nie no fajnie - studia, dziewczyna, wizja rodziny.... Ale nie mogę zrozumieć, czemu twoja własna matka mówiła ci takie rzeczy??? ?

szymon96 Odpowiedz

Czyżby konkurs o Kazimierzu Wielkim?

Zobacz więcej komentarzy (1)
Dodaj anonimowe wyznanie