Cierpię na zaburzeni osobowości typu borderline. Aktualnie najbardziej przeszkadzającą rzeczą były problemy z podejmowaniem decyzji. Potrafiłam się godzinę zastanawiać, czy po uczelni najpierw pójść spać, czy od razu iść na siłownię. Po kilka godzin analizowałam, czy wziąć zastępstwo w pracy, czy poświęcić ten czas na naukę.
Wszystkie moje problemy rozwiązała apka w telefonie, w którą wpisuję możliwe opcje, a ona losuje co mam wybrać. Nigdy żaden psycholog mi tak nie pomógł...
Dodaj anonimowe wyznanie
O to jest dobry sposób dla niezdecydowanych, zdać się na traf.
Ja potem jeszcze analizuję czy na pewno to jest właściwe czy może jednak wybrać co innego...
Ja bym się zastanawiał, czy mam użyć apki, czy nie użyć.
Nie rób jej tego xD
„Cierpię na zaburzenia osobowości typu borderline. Nie potrafię podjąć decyzję co mam w danym czasie zrobić. Znalazłam apkę na telefon do której wpisuję co mam zrobić a ona losuje. Niestety mój stan się pogorszył i zastanawiam się czy jej używać czy nie, nie potrafię podjąć tej decyzji” - no nowy wpis na anonimowych jak nic!!!
Ja rzucałam monetą i przez dwie godziny zastanawilałam się czy rzucić, czy zdecydować sama XD oto definicja mnie podczas okresu
proszę, podaj nazwę tej apki, mam dokładnie taki sam problem z podejmowaniem decyzji :)
Dołączam się do pytania
Oblej pół twarzy kwasem i rzucaj monetą.
Tylko niech uważa na ludzi biegających w przebraniu nietoperza bo zaczepia ludzi.
Aż mi się przypomniało, jak miałam raz na rodzinnym spotkaniu ochotę na ciastko, a jak na takich spotkaniach często bywa — ciastek było dużo. Chciałam jednak zjeść tylko jedno, ale nie mogłam zdecydować, które. Myślałam nad tym więcej niż godzinę (był ze mną mój narzeczony i znając moje niezdecydowanie, patrzył na zegarek co jakiś czas). Nie umiałam wybrać i nie pomagały nawet rady ukochanego. Przez to niezdecydowanie nie zjadłam żadnego ciastka :(
Aplikacja to Decision Roulette
Hejka, tez jestem borderem. Przesrane zycie, co? ;)
A rzut monetą?
jak ta apka się nazywa? może mnie też uratuje
Ja mam w telefonie kostkę, której używam do podejmowania decyzji. Np. Parzyste-rozwiązanie A, nieparzyste-B, a z większa ilością opcji tez sobie radzę. To pomaga tez uświadomić sobie, co naprawdę się chciało, żeby wypadło (kiedy np jesteś niezadowolony z wyniku).
Ale u mnie już doszło do tego ze nie potrafię się zdecydować dosłownie na nic bez tego „urządzenia”- w co się ubrać, o której wstać, czy suszyć włosy, który sok wybrać i mnóstwo innych rzeczy. Mam pełno kombinacji które znam na pamięć. Ale jak tego nie używam to czuje ze moje życie jest niepoukładane