#oaYTA
Żyłam sobie na wsi, gdzie każdy znał każdego i ludzie rzadko kiedy zamykali domu, gdy gdzieś wychodzili, a nawet jeśli, to zazwyczaj mieli pootwierane okna, garaże itd.
Zawsze najpierw przez kilka tygodni obserwowałam jedną osobę, robiłam notatki na jej temat, zapisywałam tam kto, gdzie, na ile i o której zawsze wychodzi.
Później, zachowując się jakbym szła w planowane odwiedziny, wchodziłam do domu np. pani Kasi i rozglądałam się, szukałam miejsc do ukrycia się, dróg ucieczki itd.
Kolejnego dnia znowu przychodziłam i tym razem robiłam sobie scenkę, w której udawałam, że ktoś właśnie wrócił do domu. I chowałam się w wyznaczone miejsce, a potem, zgodnie z planem, uciekałam.
Kiedy już wszystko miałam porządnie rozplanowane, zaczynałam grzebać, przestawiać różne rzeczy i bawić w dom.
I robiłam się coraz "odważniejsza" - czasami zabierałam coś jednemu sąsiadowi i zanosiłam drugiemu, czasami grzebałam w naprawdę prywatnych rzeczach i zapisywałam sobie w zeszycie najciekawsze informacje o danej osobie. Na każdego miałam osobną teczkę.
Do tego miałam też osobną teczkę z pomysłami na różne kłamstwa i możliwe do opowiedzenia historie. Tak na wszelki wypadek. W tej też teczce zapisywałam sobie co i komu powiedziałam. Uczyłam się tego wszystkiego na pamięć. Do dziś pamiętam "kłamstwa, które powinnam powiedzieć pani Zosi, gdyby pani Asia powiedziała jej, że byłam w jej domu". Tu też muszę dodać, że z wyglądu byłam stereotypową słodziutką dziewczynką, a to tylko wiele rzeczy ułatwiało.
Efekt tego wszystkiego był taki, że niektórzy zaczęli popadać w paranoje, inni się kłócili. Raz doszło do bójki, a po kolejnych kilku miesiącach ludzie zaczęli być ostrożniejsi, co doprowadziło do tego, że kilka razy prawie zostałam przyłapana i w końcu przestałam to robić.
A aktualnie zajmuję się łapaniem przestępców.
Przynajmniej wiesz na co zwracać uwagę i masz doświadczenie w wypełnianiu akt.
Czyzby ta sama osoba, co ma teczki na anonimowych komentatorow?
Musiałaby mieć cały dom zawalony teczkami
Wyobraziłam to sobie, schludnie na półkach, kod kolorystyczny- inne dla anonimowych i inne dla sąsiadów no i oczywiście posortowane według najlepszego w uzytkowaniu klucza... Rozmarzylam się 😍😍
LaczkiZDupy daj nam znać, czy to ty.
Ma ktoś link?
Lepsza szafa niż u Kiszczaka.
W SB nawet dzieci zatrudniali😂
i to jest anonimowe! było to złe ale w tak młodym wieku taki spryt, imponujące!
Ej, fajne to wyznanie
Ciekawe mialaś dzieciństwo :D a ostatnie zdanie troche mi sie kojarzy ze mną. Kiedyś dużo jeździlam na gape i rozmyślalam sposoby ucieczek przed kanarami, gdzie sie schować, co zrobić. A teraz sama łapię innych gapowiczow xd
W sumie to jestem pełna podziwu. Nie powinnam, ale jestem. Nic nie poradzę ¯\_(ツ)_/¯
Lol, ile minusów, jeszcze nigdy tylu nie dostałam. Na anonimowych naprawdę niewiele trzeba, żeby zostać potępionym xD
Nie wydaje mi się, że czułabym cokolwiek pozytywnego w stosunku do autorki, gdyby nie fakt, że była wtedy DZIECKIEM oraz gdyby nie umieściła na końcu ważnego dopisku o tym, że obecnie wykorzystuje swoje nietypowe zdolności w raczej szlachetnym celu.
Właściwa osoba na właściwym miejscu :D
Życie na krawędzi trochę