#MNmjx
„Mateuszu, przytyło ci się troszkę. Wiesz, ja ostatnio schudłem, bo biegłem w maratonie. Ty też możesz, wystarczy chcieć” – mówi do wujka. Ciocia poważnie choruje? „Krzywdę tylko sobie robi, biorąc leki, a choruje, bo za mało czosnku i cebuli jadła”. Ale i tak najwięcej obrywa się mnie, bo jestem maturzystką i gówniarą, którą przecież trzeba nauczyć jak żyć.
Jem dużo zdrowych rzeczy, ale nie odmawiam sobie małego co nieco, gdy mam ochotę. Ale ciągle słyszę, że jem tylko chemię, CEBULA MA BYĆ, CEBULA.
Uczę się sporo, ale gdy po dniu nauki zasłużenie włączam sobie film, znikąd zjawia się mój wspaniały trener personalny. Skończyłaś się uczyć? Rusz dupę na stadion, ja jestem stary, a więcej mam wigoru od ciebie.
Żadne rozmowy nie pomagają, wstawiennictwo mamy również. Mój tato jest uparty jak ja. Bo ja przez mój charakter i chęć robienia na przekór rezygnuję ze swoich zdrowych planów, jeśli tylko tata wpadnie na to, co ja i wymówi to na głos.
Skręciłam stopę na własnej studniówce. Pech.
„Gdyby kózka nie skakała...”.
NO K**WA!
Co do zachęcania młodzieży do większej ilości ruchu jestem jak najbardziej za.
Metoda tylko trochę kurde nie taka jak trzeba, no i ta Cebula na wszystko... :-/
Cebula jest dobra na wszystko. Do tego ma warstwy. Dużo warstw.
chybajednaknie, I co z tego, że cebula ma dużo warstw? Po co pisać komentarz, który nic nie wnosi?
Niektóre komentarze wnoszą humor i dystans ;)
Thiocodin to jest nawiązanie do rozmowy osła i Shreka z pierwszej części Shreka. Cebula ma warstwy, ogry mają warstwy.
Chyba mamy do czynienia z przedstawicielem pokolenia Z które nie zna Shreka. A szkoda jedna z bajek które warto znać niezależnie od wieku
Gdyby kózka nie skakała to by smutne życie miała.
Powiedz mu to wprost, najlepiej kilka razy, a jak nie zadziała (bo nie zadziała), to zacznij mu robić to samo. Jak się wkurwi, to powiedz, że on Ci tak robi cały czas. Możesz używać innych argumentów. Zamiast "jesz za mało cebuli" to np. "jesz za dużo mięsa", itd
Ty do ojca po imieniu walisz? Nigdy tego nie rozumiałem.
,,Rezygnuję ze swoich zdrowych planów jak tylko wpadnie na to, co ja''
Na złość babci odmrożę sobie uszy.
Jestem w stanie to zrozumieć. Jeśli ktoś cię wyjątkowo denerwuje to jak ci powie żebyś ubrał tą czapkę to ją schowasz, choć właśnie chciałeś ją ubrać.
Czyli zwycięstwo emocji nad rozsądkiem.
Współczuję. W jego przekonaniu tak pewnie wygląda wsparcie, a efekt osiąga odwrotny.