#Neq1B
Pewnego razu, jako że strasznie mi się nudziło, postanowiłam poszukać znajomych w necie. I tak trafiłam na jednego chłopaka. Chłopak był zboczony – nie ukrywam, że ja też byłam. Poza tym, że uważał mnie za największą piękność świata, to często pisał jakieś erotyczne historyjki czy prosił mnie o jakieś odważne zdjęcia. Nie podobało mi się to, jako że on miał wtedy 19 lat, ale w końcu pękłam. Wysłałam mu swoje nagie zdjęcia oraz z czasem filmiki, jak się zabawiam... Chłopak był spoko, ale za dużo sobie wyobrażał i ciągle chciał czegoś więcej... Nie chciałam więcej tego robić, ale on szantażował mnie, że jak nie zostanę jego dziewczyną i nie będę mu codziennie wysyłać nagich zdjęć, to on wyśle to do mojej mamy. Bałam się strasznie, że wszystko się wyda. W końcu przełamałam się i go zablokowałam. Byłam przerażona i mnóstwo czasu myślałam, czy nie pokaże tego nikomu, czy nie wrzuci tego do netu.
Minęło ładnych kilka lat, a czasami nadal, jak słyszę jego imię, to przechodzą mnie dreszcze.
Trafiłaś na pedofila i jako dziecko byłaś bardzo naiwna.
Chłopak był zboczeńcem, owszem. Ale czemu twierdzisz, że ty też byłaś? Bo zainteresowałaś się chłopakiem i za wcześnie weszłaś w relację seksualną? To jest co najwyżej życiowa pomyłka, z której należy wyciągnąć lekcję. Słusznie przechodzą cię dreszcze, gdy pomyślisz o tym człowieku. Trzeba trzymać się od niego z daleka