Mieszkam w bloku, przez jakiś czas mieszkanie obok mnie było puste. W końcu wprowadził się tam, jak dla mnie, przystojny facet. Wszystko okej, miesiące mijały, gadaliśmy na balkonie, czasem jakaś kawa czy herbata. Myślałam, że jest wolny, bo wydawało mi się, że mnie podrywa. Pewnego pięknego dnia wracam ze sklepu, pomaga mi z zakupami, bo ja drobna, a zakupy ciężkie. Jesteśmy w połowie drogi do domu, a tu co?
Jakiś facet rzuca mu się na szyję i całuje... okazało się, że jest gejem i ma partnera. A ja biedna myślałam, że w końcu sąsiad się we mnie zakochał.
Dodaj anonimowe wyznanie
Podobno geje są najlepszymi przyjaciółmi :)
I zawsze dobrze doradzą w czym kobieta świetnie wygląda :D (tak, tak wiem, że normalni faceci też potrafią ;)
@madeleine kiedyś moja dobra przyjaciółka została zdradzona przez chłopaka. Więc pomagałem jej sprzątać szafę na poprawę humoru, czego wynikiem było wyrzucenie połowy butów jakie miała, czyli jakieś 20 par :)
Tak jestem gejem.
Ja nie mam nawet tylu par butów butów :D Ale jakoś zawsze wiem jak się dobrze ubrać :p
To by tłumaczyli liczbę moich koleżanek ._.
Ale przynajmniej widać, że homoseksualiści są normalnymi ludźmi i trzeba traktować ich tak samo ;)
*większość. Bo wszyscy tonie sądzę. Na pewno nie ci, co na paradach równości latają w sado-maso majtkach, z wibratorem albo w sukienkach i krzyczą, że są normalni i mamy ich zaakceptować. Chociaż to nie homoseksualiści, zwykłe pedzie raczej. Ale takich jak ten wyżej, tak - należy szanować, bo faktycznie jest taki jak my, tylko gustuje w faworkach zamiast w pączkach.
Ahahahahha w faworkach ;D
Marion heterozeksualnych z niezłymi odpałami też już w życiu widziałam... Osobiście twierdzę, że poziom pierdzielniętych w jednej i drugiej grupie jest podobny.
NO juz bez przesady z ta normalnoscia.
^
Za co te łapki w dół? To chyba nie jest do końca normalne..
Jest normalne.
Norma to coś co przedstawia badana większość. Jeśli wziąć pod uwagę ludzkość ogółem, normą - bo zjawiskiem przytłaczająco większościowym - jest heteroseksualizm. Patrząc na to z badawczego punktu widzenia, homo nie przedstawia tu normy, nie mieści się w jej kategoriach. Jednak pejoratywne nacechowanie słowa "nienormalny" pewnie przeświadczyło tu o tylu minusach.
*Norma to coś co przedstawia większość badanej zbiorowości - teraz to brzmi logiczniej ;)
@marion, moja siostra jest lesbijka, przez co znam paru homoseksualistow, podobno (napewno nie wszyscy, idioci sa wsrod kazdej grupy ludzi) ci o ktorych wspomniales sa oplacani by tak sie zachowywali, przez rozne media czy instytucje homofobiczne, na paradach wiekszosc ludzi to normalni, przyzwoici ludzie ;p.
Norma to też jest bardzo subiektywne stwierdzenie. Nie bez powodu mówią, że statystyka jest matką kłamstwa. Dla przykładu przyjmijmy że w całej populacji ludzkiej jest 10% homoseksualistów. Mamy wtedy normę taką, że ludzie są heteroseksualni ale też taką, że w próbce 100 osób będzie 10 homoseksualistów. I która norma jest tutaj "normalniejsza"?
Ciesz się, że masz dobrego, pomocnego sąsiada, bo tacy to skarb :)
Niestety mało jest przystojnych hetero, a jak już, to są zajęci, albo niestety są właśnie gejami.
Ja właśnie mam na odwrót. Gdy przystojny to hetero...
To daj mi do nich namiary XDDD
O ja ? masz szczęście ?
Przykro ;c