Jakiś czas temu zmarł mój wujek. Na pogrzeb stawiła się cała rodzina i wielu jego znajomych. Zaraz po mszy, chwilę przed tym, jak grabarze wynieśli trumnę z kaplicy, podeszła do mnie ciocia, wdowa po świętej pamięci wujaszku. Pokazała mi komórkę, jakiegoś Samsunga o ile dobrze pamiętam i powiedziała, że to telefon zmarłego męża. Gorączkowo wytłumaczyła mi, że jest tam sporo rzeczy, które są dla niej bardzo cenne i że koniecznie, jak najszybciej musi się do nich dostać. Problem w tym, że nie dało się urządzenia odblokować, bo wujek założył hasło. Wiedząc, że jestem trochę bardziej zaznajomiony ze współczesną technologią, ciocia zapytała, czy mam pomysł, jak to ustrojstwo uruchomić. Powiedziałem jej, że nic mi nie przychodzi do głowy, mimo że doskonale wiedziałem, co muszę zrobić. Kiedy jednak zobaczyłem łzy w jej oczach, zdałem sobie sprawę, że chyba rzeczywiście bardzo zależy jej na szybkim odblokowaniu telefonu. „No, dobrze...” - mruknąłem.
Bezceremonialnie, na oczach żałobników, podszedłem do trumny, otworzyłem wieko, wyciągnąłem rękę wujka (Panie, świeć nad jego duszą…) i zanim ktokolwiek zdołał zaprotestować, przyłożyłem jego siny palec do czytnika linii papilarnych znajdującego się z tyłu komórki. Telefon odblokował się. Następnie zamknąłem trumnę i oddałem aparat cioci. Większość członków rodziny patrzyło na mnie ze zgrozą. Tylko ciotka stała teraz uśmiechnięta od ucha do ucha. Do dziś nie wiem, co takiego ten aparat skrywał, że aż tak bardzo zależało jej na tym, by go odblokować...
Dodaj anonimowe wyznanie
Ta historia jest fałszywa. Nie da się pobrać odcisku palca od zmarłej osoby. Pomijając już brak pulsu, ukrwienia to po prostu odciski z czasem zanikają. Mówię to jako technik medycyny sądowej. Przy pobieraniu odcisków od denata, zazwyczaj trzeba je obciąć, potem po odpowiednim wypreparowaniu dopiero można z nimi coś zrobić
Poza tym trumna wyniesiona z kaplicy jest już zaśrubowana. Miałam teraz 3 pogrzeby to się orientuję hehe.
Trumna przed złożeniem w grobie jest zamykana tak, że nie podniesiesz sobie wieka tak od razu. To jest ustawowo regulowane - wymogi przed epidemią i te sprawy. Po drugie, odblokowałeś telefon i co? I ciocia co 20 sekund macała ekran, żeby się przypadkiem na nowo nie uśpił i nie zablokował?
Co kieruje ludźmi, że wymyślają głupie historie tylko po to żeby się dostać na główną? Fejm znikomy, zwłaszcza, że to ANONIMOWE
medlove, do tego potrzebne jest hasło
Jak by nie pisał o otwieraniu trumny, byłoby bardziej wiarygodnie. Np. u prawosławnych otwarta trumna jest standardem.
Byłam na takim pogrzebie, ciało było jeszcze dotykane: prawie każdy gość całował obrazek w rękach zmarłego, część musiała go przy tym niechcący dotknąć, sporo osób wkładało kwiaty do trumny.
A z jakiego filmu klasy B ta akcja? Po pierwsze trumna jest raczej juz (zabita, zakrecona srobami) w momecie wyjscia z kaplicy .Po drugie jezeli kiedykolwiek autorze stracisz kogos bliskiego bedziesz wiedzial jak dalekie od telefonow i innych praktycznych rzeczy sa mysli w chwili pogrzebu takiej osoby. Niech sie juz te wolne dla gimbazy skonczy bo najwyrazniej sie dzieciaka nudzi.
@medlove no fakt, niestety nie ma
Nie chce mi się wierzyć w autentyczność tej historii
Mi nigdy nie działa czytnik gdy mam zimne ręce ;(
Jak to kłamstwo jest. Po pierwsze sytuacja raczej nierealna. Różne pogrzeby różnie wyglądają, ale zwykle nie ma nawet chwili przerwy między przeniesieniem trumny a włożeniem jej do grobu. To nie jest tak, że grabaże odkładają sobie trumnę, żeby złapać oddech. Po drugie, z tego co wiem samsungi nie mają czytnika linii papilarnych z tyłu telefonu.
Nie które mają, np. Galaxy S7, 8 czy 9
Dokładnie. Ściema jakich mało i to samo napisałam, ale pewnie mój komentarz się nie wyświetla dla innych użytkowników to już któryś raz z kolei pisze coś i tylko ja widzę swój komentarz. Nie wiem dlaczego ludzie są tak naiwni, że w to wierzą. Ciotka zamiast zajmować się pogrzebem swojego męża lata z telefonem. Jasne... Po za tym tak jak napisałeś po wyniesieniu ciała z kaplicy trumna trafia prosto do samochodu, więc co otworzył sobie drzwi wskoczył na pakę, otworzył wieko trumny i odcisnął odcisk. Może sobie jeszcze zdjęcie z nieboszczykiem zrobili.
Gdyby autor wymyslil że było to na ostatnimi pozegnaniu - wtedy moznaby to kupić
Po za tym cialo zmarłego jest zastygle i nie da się "wyciągnąć ręki"
Dlaczego takie bezceremonialne kłamstwa są na głównej?
Zadziałało, to najważniejsze. Gorzej gdyby w tym celu trzeba było go odkopywać. Na szczęście ciocia przypomniała sobie w porę 😀
Ale Cię poniosło chłopaki z wyobraźnią xD
Jeśli już wymyślasz tego typu historie, to radzę nadmiernie nie przeginać. Nie wyobrażam sobie kobiety szczerzącej się nad głupim telefonem w momencie ostatniego pożegnania ze swoim mężem.