#lw9Ze

Nie jestem przeciwna dzieciom. Swoich nie mam, nie wiem, czy planuję, niektóre dzieciaki uważam za słodkie, inne zatłukłabym kapciem, ale generalnie mam stosunek bardzo neutralny, a nie jednoznacznie wrogi. Ostatnio wśród moich znajomych i rodziny jest wysyp ciąż i niemowlaków. Super, życzę im jak najlepiej, czasami mogę się całkiem bez wysiłku pozachwycać, gdy mi pokazują zdjęcia swoich berbeci, nie wzdycham ze zniecierpliwieniem, gdy ww. berbecie drą się bez powodu, zawsze jestem dla dzieci miła i (staram się być) wyrozumiała. Jest jednak coś, czego nie mogę zaakceptować u niektórych rodziców. Temat kupy.

Totalnie rozumiem, że rodzicowi kupa jego dziecka nie śmierdzi, to normalne. Ale byłoby miło, gdyby rodzice zdawali sobie sprawę, że dla innych temat g*…, niezależnie z jak słodkiej pupy wyszło, jest nadal obrzydliwy. Zwłaszcza przy jedzeniu... Brat i bratowa mojego męża chyba nie dopuszczają do siebie takiej ewentualności. Od paru miesięcy wręcz rodzinną tradycją na obiadach u teściowej jest moment, w którym 2-latka ogłasza, że musi zrobić kupę, w związku z czym babcia lub któreś z rodziców przynosi do jadalni nocnik i mała robi swoje, podczas gdy my siedzimy przy stole. Bączki i wszelkie inne odgłosy towarzyszące oddawaniu kału kwitowane są przez rodzinkę radosnymi śmiechami. Najważniejsze, że mała sama woła, że musi na nocnik i że chce z niego korzystać, bo przecież jak na 2 lata to ogromny sukces. A ja tkwię w tej śmierdzącej karuzeli śmiechu podczas każdej wizyty u szwagrów i teściów i próbuję nie rzygnąć...

Nie rozumiem tego, bo wbrew pozorom brat męża jest zupełnie normalnym, fajnym kolesiem, na co dzień bardzo dobrze się dogadujemy, wydaje mi się rozsądnym człowiekiem, żadna patologia, jego żona to też nie typ "polskiej madki".

Czy gdy człowiek zostaje rodzicem naprawdę tak mu się przewraca w głowie, że oczekuje od całego świata miłości do fekaliów swego dziecka?
Fibreoptic Odpowiedz

Wystarczy wyjść. Powiedzieć, że Cię to obrzydza i na "to tylko dziecko" odpowiedzieć, ale i tak TO KUPA I SMIERDZI JAK KUPA DOROSLEGO. Małe dzieci które dopiero się uczą chcą być doceniane, że robią w nocnik. Później im to na szczęście przechodzi. Nakładka na ubikacje ? Kup takie coś z poreczami i schodami. Wyjdziesz na zajebista ciocie i unikniesz wachania kupy.

Cotusiedzieje Odpowiedz

Jestem rodzicem. Kupa mojego dziecka śmierdzi.

PiraniaxD

Kiedyś czytałam na fb wypowiedzi prawdziwych madek polek że Kupa swojego dziecka dla rodzica nie śmierdzi xD

Misiabemisiace

@PiraniaxD śmierdzi i to jeszcze jak.

Cotusiedzieje

Śmierdzi, ale trzeba dziecko przewinąć więc o tym nie myślisz, uodparniasz się ;) a jak nawiedzone madki sprawdzają smak kupy to już inna sprawa:p ja tylko oglądam pampersa jak mnie coś niepokoi, ale przyjemność to żadna, zwłaszcza u dziecka które ma już 3 lata i je więcej, niż tylko mleko ;)

PiraniaxD

Hahah też czytałam wpis jakiejś madki która że tak powiem ,,degustowała" kupkę i po tym sprawdziła czy dziecko nie jest chore haha.

WieslawPierwszy Odpowiedz

Mi też wmawiali, że kupa mojego dziecka nie będzie mi smierdziec. Gowno prawda.

Pichos Odpowiedz

Było rzygnąć z raz na stół i powiedzieć dlaczego to zrobiłaś, następnego razu by już nie było..

SorryEverAfter Odpowiedz

Współczuję i zarazem podziwiam, że jesteś w stanie cokolwiek przełknąć przy takim "przedstawieniu" odbywającym się w jadalni... Naprawdę, zwykle trudno jest wywołać u mnie obrzydzenie, ale temu wyznaniu się to udało. Niby niektórzy piszą, że tak powinno być, bo dziecko się uczy robić do nocnika. A dla mnie taka sytuacja, kiedy ono robi to na oczach wszystkich i to jeszcze przy jedzeniu, dalej jest chora. Mam tylko nadzieję, że nie wpłynie to na późniejszą naukę dziecka dobrych manier przy posiłkach.

kass Odpowiedz

Ale chamstwo, współczuję. Rodzicom to już się w dupach poprzewracało, nie dla każdego ich dziecko to ósmy cud świata. Trochę kultury...

Mojacytrynka Odpowiedz

Nikt ci nie każe kochać ani wielbić tej kupy. Nie wpadłaś może na pomysł aby delikatnie im zasugerować, że to niesmaczne? Albo ewentualnie poprosić męża aby zwrócił im uwagę, w końcu to dziecko jego brata czyż nie?

Bandziorek Odpowiedz

robienie show z kupy czy siku jest pod to żeby dziecko chciało korzystać z nocnika.. w przedszkolu bito brawo i wiwatowano za siku/kupę.. w domu też syna "nagradzamy" wiwatami za korzystanie z nocnika/sedesu.. dla dziecka zazwyczaj jest to ważne i najlepsza z zachęt. Ale u nas jednak jest od tego łazienka.. po prostu po fakcie drugi rodzic robił cyrk :)

vansen Odpowiedz

Mnie brzydziło u moich dzieci, śmierdziało i miałem odruch wymiotny :(

majer Odpowiedz

Albo rybki, albo akwarium. Musisz wybrać albo darmowe obiadki, albo atmosfera pozbawiona nocnikowych woni.

Zobacz więcej komentarzy (5)
Dodaj anonimowe wyznanie